strona główna > trufle > opinie o truflach


Grzegorczyk potrafi w lekkiej formie przemycić sprawy najistotniejsze. >Trufle< przeczytałem jednym tchem.

Artur Żmijewski

Siedem grzechów głównych i wszystkie inne w tej książce plenią się jak chwast, gnieżdżą w proboszczach i wikariuszach, i biskupach, zakonnicach i zakonnikach. Podobnie dzieje się w parafianach. Grzech jak kamień, jak glina, bagno, jak kompost, czarnoziem, miażdży i pochłania i złych, i dobrych, ale też wbrew sobie rodzi w nich piękne myśli, słowa i uczynki, gdyż w nich i ponad nimi jest Ktoś, kto wciąż na wszelkie sposoby mówi do każdego: >Tak cię kocham<. A oni, choć najczęściej odpowiadają: >To dlaczego dopiero teraz mi to mówisz<, to przecież dobrzeją i pięknieją, człowieczeją.

Wacław Oszajca SJ

Kościół w Polsce ma albo apologetów, albo bezlitosnych antyklerykalnych krytyków. A Kościół jest taki jak ludzie - opromieniony świętością, ale i nie pozbawiony wad, mądry, ale i zachowawczy, nie zawsze umiejący odnaleźć się we współczesnym świecie. Taki Kościół - prawdziwy - przedstawia Jan Grzegorczyk.

Katarzyna Kolenda-Zaleska

I rację ma autor, że gdyby świniom założyć kagańce, to trufli starczyłoby dla wszystkich.

Zenon Laskowik