| strona główna | książki | miesięcznik |
Kiedy twój mąż cierpi na depresjęNiełatwo żyć z osobą pogrążoną w depresji, a jeśli jest nią nasz własnym mąż jest to jeszcze bardziej uciążliwe. Powód? Jeśli na depresję cierpi żona, mąż może zawsze uciec na jakiś czas przed tym problemem w pracę zawodową lub w swoje ulubione zajęcia. Żony cierpiących na depresję mężów nie mają takiej możliwości. Często rezygnują z pracy, by opiekować się chorym mężem, chociaż to mąż powinien być oparciem dla żony a nie odwrotnie. Któż to widział, aby mężczyznę mogła powalić rzecz tak efemeryczna jak depresja? To nagłe odwrócenie ról stanowi często ogromną trudność dla kobiet, a konieczność opiekowania się kimś, kto do tej pory opiekował się nami, może w istotny sposób zaburzyć nasze dotychczasowe życie. Depresja mężczyzny tworzy mur między nim a tymi, których najbardziej kocha, będąc dla nich źródłem bezustannej frustracji. Im bardziej kochasz, tym łatwiej cię zranić. Jeśli mąż zbywa swoje zachowanie słowami: "nie bierz tego do siebie", widać, że nie rozumie wcale problemu. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Bardzo trudno trzymać nerwy na wodzy, kiedy ktoś, kogo kochasz najbardziej na świecie, działa na swoją szkodę raniąc przy tym i ciebie. Mężczyzna w depresji na wszystkie pytania odpowiada monosylabami, zamyka się w sobie, traci zainteresowanie czymkolwiek i z byle powodu wpada w złość. Trzeba mieć na sobie pancerz z żelaza, by nie dać się zranić, a zarazem sprowokować. Nawet jeżeli ci się to nie udaje, musisz próbować zrobić tyle, ile się da. Pogrążony w depresji mężczyzna często wzbudza w osobach z najbliższego otoczenia poczucie winy. Dochodzisz do wniosku, że skoro wszystkie twoje działania nie przynoszą rezultatu, problem najwidoczniej tkwi w tobie. Ale przecież problem nie tkwi w tobie, więc nie powinnaś dopuszczać do siebie jakiegokolwiek poczucia winy. Nie możesz w żaden sposób cofnąć depresji męża, podobnie jak nie możesz zawrócić słońca. Zostaw jej leczenie specjalistom i postaraj się znaleźć właściwy sposób postępowania wobec mężczyzny w depresji, którego wszak kochasz, tak, by nie pogarszać sprawy. Kobietom trudniej niż mężczyznom żyć z na co dzień z osobą cierpiącą na depresję, co potwierdzają najnowsze teorie opisujące sposoby radzenia sobie ze stresem kobiet, przedstawiające po raz pierwszy od sześćdziesięciu lat nowe rozumienie tego zagadnienia. Nie mówi się już o tym, że kobiety w sytuacji zagrożenia wybierają między walką a ucieczką (reakcja fight or flight). Przeciwnie, zamiast walczyć z zagrożeniem lub uciekać przed nim, kobiety zaczynają zajmować się sobą i swymi dziećmi oraz starają się nawiązać przyjazne więzi z otoczeniem. Stąd właśnie nowy model określa się jako "tend and befriend" (zatroszcz się i zaprzyjaźnij - przyp. tłum.) Jego zwolennicy podkreślają, że kobiety w chwili zagrożenia podejmują działania opiekuńcze i troszczą się bardziej o najbliższych oraz zaczynają tworzyć sojusze z jakąś grupą społeczną. W podobny sposób kobiety próbują radzić sobie ze stresem spowodowanym życiem pod jednym dachem z cierpiącym na depresję mężem. Jest to do pewnego stopnia słuszna i pomocna dla żony strategia, ponieważ uświadamia jej ona z całą mocą, że musi zatroszczyć się o siebie i chronić tych, których kocha. Niebezpieczeństwo polega jednak na tym, że troska o męża może okazać się przesadna i kobieta stanie się niewolnikiem depresji męża i znajdzie się w pułapce, w jaką czasami wpadają żony alkoholików. Starając się pomóc mu ze wszystkich sił, może, wcale sobie tego nie uświadamiając, prowokować i wzmacniać jego spowodowane depresją niewłaściwe zachowania. Oczywiście nie ulega wątpliwości, że żona (córka, matka) powinna zatroszczyć się o męża (ojca, syna) i pomóc mu przejść przez najgłębsze otchłanie depresji. Nie powinna jednak podsycać dynamiki napędzającej chorobę. Musi troszczyć się i opiekować chorym mężczyzną pamiętając jednak, by instynkty opiekuńcze nie wzięły górę nad zdrowym rozsądkiem. Musi być przy chorym, ale nie może zakłócać procesu dochodzenia do zdrowia. Opiece i troskliwości powinno towarzyszyć roztropne podejście do całej sytuacji, tak, by wspomagając proces leczenia żona (matka, córka) chroniła siebie i domowników przed niszczącymi skutkami chronicznej depresji, które mogą okazać się zgubne nawet dla najbardziej zżytej i kochającej się rodziny. Następnie, tak jak wskazuje na to drugi wyznacznik kobiecego sposobu radzenia sobie ze stresem, kobieta powinna poszukać jakiegoś wsparcia dla siebie poza rodziną. Beth Azar, A New Stress Paradigm for Women, "Monitor on Psychology" July/August, 2000, s. 42-43. |
| © 2002-2007 Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze |