| strona główna | książki | miesięcznik |
Wstydliwe milczenieNie ulega wątpliwości, że w kwestii depresji u mężczyzn panowało do niedawna i czasami wciąż panuje wstydliwe milczenie. Nieumiejętność odróżnienia depresji męskiej od depresji występującej u kobiet oraz brak odpowiedniej terapii, bynajmniej nie zamierzone, powodują, że nie jest ona jeszcze w pełni obecna w świadomości społecznej. Lekarze i psychoterapeuci zadają sobie coraz częściej pytanie czy aby ich pełne zapału starania, by pomóc kobietom tak podatnym na depresję, nie doprowadziły do tego, że zaczęto ignorować depresję u mężczyzn. Doszło z pewnością do skrzywienia zawodowego, przejawiającego się w tym, że lekarze częściej przepisuje leki przeciwdepresyjne kobietom niż mężczyznom, ponieważ panuje przekonanie, że to kobiety, a nie mężczyźni, cierpią na depresję. Jakie są tego skutki? Ilość przypadków depresji rozpoznawanych u mężczyzn jest znacznie niższa od ilości rzeczywistej, zaś "feminizacja" depresji nie tylko napiętnowała kobiety w oczach wielu terapeutów, lecz utrudnia także wielu mężczyznom otrzymanie pomocy, której pilnie potrzebują. Trzeba sobie bowiem uświadomić, że depresja u mężczyzn pociąga za sobą katastrofalne skutki. Przypatrzmy się zresztą poniższym danym:
|
| © 2002-2007 Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze |