strona główna | książki | miesięcznik

Męska depresja

Przez długi czas depresja u mężczyzn stanowiła temat wstydliwie skrywany w zachodniej kulturze. Dzisiaj dzięki Bogu się to zmienia. Mężczyźni zaczynają się wreszcie przyznawać do tego, że i oni cierpią na depresję. Zgodnie z powszechnie panującym mitem, mężczyźnie nie przystoi słabość. Trzeba jednak pamiętać, że depresja nie jest oznaką słabości. Siły powodujące depresję u mężczyzn zaślepiają ich do tego stopnia, że nie dostrzegają jej w sobie samych. Depresja, niczym robak, toczy w ukryciu życie wielu, bardzo wielu mężczyzn.

Jeśli mężczyznom nie żyjącym wiarą tak trudno przyznać się do depresji, można sobie wyobrazić jak ogromną trudność sprawia to chrześcijanom! W ich wypadku depresja stawia pod znakiem zapytania nie tylko to ich męskość, ale poddaje także w wątpliwość jakość ich życia duchowego. Wśród chrześcijan ewangelikalnych, do których należę, panuje błędne przekonanie, że depresja to widomy znak tego, że nie ufamy całkowicie Bogu, że nasza wiara jest słaba lub, co najgorsze, że gdzieś w głębi taimy jakiś grzech.

To nie ułomność

A przecież mężczyźni, czy nam się to podoba czy nie, cierpią na depresję. Nie zawsze zdają sobie z tego sprawę, ale przecież zapadają na depresję i nie jest to bynajmniej żadna "ułomność". Co najmniej pięć procent mężczyzn cierpi w pewnym okresie życia na poważną depresję wymagającą leczenia klinicznego. Jest to poważne zaburzenie psychosomatyczne organizmu i podobnie jak nie można samemu wyleczyć się z zapalenia płuc, tak samo bardzo trudno wyleczyć się samemu z depresji. Dlatego mam nadzieję, że moja książka pomoże mężczyznom przyznać się do depresji oraz pomoże zająć się w nią we właściwy sposób. W szczególności chciałbym pokazać w kolejnych jej rozdziałach, że depresja u mężczyzn manifestuje się całkowicie inaczej niż u kobiet.

Muszę dodać od razu, że w mojej książce najwięcej uwagi poświęcam nie najpoważniejszej z depresji, zwanej "dużą depresją", lecz jej bardziej powszechnym odmianom, które co jakiś czas można zaobserwować u wszystkich mężczyzn, nawet u tych, którzy nie przyznają się do tego, że cierpią na depresję. Nie pomijam oczywiście także dużej depresji, ponieważ jest to poważne i często występujące zaburzenie organizmu, chcę jednak dodać od razu, że błędem jest sądzić, iż depresja staje się problemem dopiero wówczas, gdy jest na tyle poważna, że uniemożliwia nam normalne życie. Znacznie więcej cierpienia i trudności sprawiają drobne, mniej poważne depresje spowodowane stresem, zaburzeniem naszego świata wartości i stratami, które niesie z sobą nieuchronnie życie. Skutki tych ukrytych depresji są druzgocące dla całej rodziny, a zwłaszcza dla żony.

Dla kobiet

Mam nadzieję, że moją książkę przeczytają nie tylko mężczyźni, ale także kobiety. Powinny ją przeczytać, ponieważ depresja to niebezpieczna choroba. Osoby w depresji często podejmują próby samobójcze, i chociaż próby kobiet są najczęściej nieudane, nie da się tego powiedzieć o próbach mężczyzn... Depresja bywa także bardzo często przyczyną przemocy w rodzinie. Jeśli zatem mąż cierpi na depresję, żona powinna dobrze poznać problem, z którym będzie musiała się zmierzyć. Należy także pamiętać, że większość z nas, bez względu na płeć, niechętnie przyznaje się do tego, że cierpi na depresję, chyba że ktoś przyprze nas do muru. Mężczyznom utrudnia to ich własne "ja". Rzadziej niż kobiety decydują się szukać pomocy, ponieważ są przekonani, że jeśli przeczekają trudny okres, smutek i negatywne uczucia same znikną. Jeśli depresja nie znika sama, próbują o niej zapomnieć za pomocą rozrywek lub romansu! Jak zobaczymy niebawem, mądra i spostrzegawcza żona może w istotny sposób pomóc mężowi wyleczyć się z depresji.

Rodzice i dziadkowie

Mam także nadzieję, że moją książkę przeczytają również rodzice i dziadkowie chłopców. Poważna depresja może dać o sobie znać już w dzieciństwie, okresie dojrzewania lub późnym wieku młodzieńczym. Dzisiaj okazuje się, że za trudnymi zachowaniami nastolatków kryje się - znacznie częściej niż dotąd sądzono - właśnie depresja. Roztropni i przewidujący rodzice będą chcieli wiedzieć z pewnością jak najwięcej na temat ryzyka wystąpienia depresji we wczesnym okresie życia i towarzyszących jej niebezpieczeństw. Rodzice mogą także w znacznym stopniu zwiększyć w dzieciństwie odporność dziecka na depresję, dzięki czemu jako człowiek dorosły łatwiej sobie z nią poradzi. Zasady, które przedstawiam w tej książce staram się wcielać w życie, ilekroć przebywam z moimi wnukami.

Tacy są mężczyźni

Na koniec dodam, że depresja może być dla nas doświadczeniem ozdrowieńczym pod warunkiem, że z nią współdziałamy. Mężczyźni zamiast mówić o problemach, wolą je rozwiązywać. Jak to wygląda w praktyce? Rozmawiałem ostatnio z jednym z moich przyjaciół o jego życiowych problemach. Chciałem, żeby wyjaśnił mi jak się wszystko zaczęło i zastanowił się dokąd go zaprowadzi sytuacja, w której się znalazł; ot typowa rozmowa psychoterapeuty z pacjentem. Mój przyjaciel przerwał mi w pół słowa, mówiąc: "Słuchaj, gdybym miał więcej czasu, takie zgłębianie tego, co mnie dręczy na pewno by mi pomogło. Ty mi tylko doradź, co mam robić, a ja to zrobię i tyle!" Czy nam się podoba, czy nie, tacy właśnie jesteśmy my, mężczyźni. No więc, moi drodzy, mam nadzieję, że w mojej książce znajdziecie bardzo wiele konkretnych, możliwych do wcielenia w życie rad!

Archibald D. Hart
Wydział Psychologii
Fuller Theological Seminary

powrót

© 2002-2007 Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze