Archwium > Numer 450 (02/2011) > Jaki będzie Kościół > Okiem uczestnika, a nie widza

Okiem uczestnika, a nie widza
Po co się upierać, że antykoncepcja jest złem, że kradzież własności intelektualnej jest grzechem, po co bronić celibatu albo twierdzić, że jeśli para mieszka razem przed ślubem, to popełnia grzech? Czy nie lepiej mieć opinię księdza, który rozumie człowieka?

Poproszono mnie, bym mówił o sytuacji chrześcijaństwa w Polsce dzisiaj i w przyszłości1. Dlatego już na początku chciałbym wprowadzić do swoich rozważań dwa ograniczenia.
Pierwsze dotyczy słowa chrześcijaństwo. Będę mówił wyłącznie o Kościele katolickim. Nie dlatego, jakobym lekceważył inne wyznania lub ich nie dostrzegał. I nie dlatego, że katolicy stanowią większość naszego społeczeństwa. Chodzi jedynie o to, że nie znam dobrze innych Kościołów, nie spotykam się na co dzień z ich radościami i smutkami, nie wiem, jakie przed nimi stoją pokusy i wyzwania. Dlatego skoncentruję się wyłącznie na wspólnocie, do której należę.
Drugie zastrzeżenie dotyczy perspektywy, z której chcę spojrzeć na Kościół dziś i w przyszłości. Nie jestem socjologiem czy teologiem ani tym bardziej futurologiem czy prorokiem znającym przyszłość. Jestem duszpasterzem, zakonnikiem, któremu leży na sercu dziś i jutro chrześcijaństwa w Polsce i na świecie. Zamierzam się odnieść do przestrzeni, w której przebiega moje życie. Będzie to spojrzenie uczestnika, a nie widza, kogoś, komu trudno się zdobyć na chłodną ocenę faktów, gdyż jest żywo zainteresowany przezwyciężeniem pokus i podjęciem wyzwań.

Przygotowując ten tekst na początku Wielkiego Postu 2010, przeczytałem przypadający na I niedzielę tego okresu liturgicznego fragment Ewangelii mówiący o kuszeniu Jezusa (Mt 4,1–10). Szatan podsuwa Mesjaszowi trzy pokusy – te same, na które w dzisiejszych czasach narażony jest Kościół – wspólnota wierzących. Dlatego potraktuję je jako schemat, którym się posłużę, m&oac (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Kozacki OP - ur. 1965, prowincjał polskich dominikanów, duszpasterz, przez wiele lat redaktor naczelny miesięcznika "W drodze". Mieszka w Warszawie (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Jak przetrwać spotkanie z Potterem?

Dlaczego chcesz wracać?

ROK FRASSATIEGO

JAK DZIAŁA DEMOKRACJA DOMINIKAŃSKA

Zabita nadzieja


komentarze



Facebook