Archwium > Numer 447 (11/2010) > Reportaż > Patrząc na Was, odpoczywam

Patrząc na Was, odpoczywam
W powołaniu chodzi o miłość. Jedni znajdują ją w małżeństwie, a niektórzy w życiu kontemplacyjnym.

Kiedy w sobotę 2 października z kościoła przy Trasie Łazienkowskiej w Warszawie wyruszała procesja rozpoczynająca uroczystość konsekracji świątyni, na oddalonym o kilkadziesiąt metrów stadionie Legii sędzia Paweł Gil odgwizdał początek meczu. 17 tysięcy kibiców, którzy zasiedli na trybunach, nie szczędziło gardeł – skutecznie zagłuszali to, co działo się przed kościołem. – Nie mieliśmy szans, by ich przekrzyczeć – mówi siostra Jarosława.

Brat Dariusz nigdy specjalnie nie interesował się piłką nożną, ale tego wieczoru, po zakończeniu liturgii, wyszedł na ulicę i zapytał przechodniów o wynik meczu. Legia przegrała z Lechią 0 do 3.

Malbork

Kto wymyślił tę nazwę? – nie wiadomo. Ale tak już zostało. Malbork. I tyle. Skojarzenie niezwykle trafione. Siostra Joanna usiadła pierwszy raz na schodach przed Malborkiem w październiku 2001 roku. Niewykończony, przybrudzony budynek otoczony był ceglanym wysokim murem. Wyglądał jak kościół, tyle że z zamurowanym wejściem. Razem z siostrami zrobiła obchód wzdłuż całej budowli. Potem przez niewielką szparę zajrzały do środka. – Zobaczyłam ogromne pomieszczenie przypominające bardziej opuszczoną halę fabryczną niż kościół. Całość robiła bardzo przygnębiające wrażenie – wspomina dzisiaj.

Minęły trzy lata. W listopadzie 2004 roku ponownie znalazła się w Warszawie na Łazienkowskiej przed słynnym Malborkiem. Przyjechała z siostrami i braćmi z Monastycznych Wspólnot Jerozolimskich na zaproszenie kard. Józefa Glempa. – Przecież ja już tu kiedyś byłam – przypomniała sobie, oglądaj (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Poddaj się, żeby wygrać

MIĘDZY NAMI

BYĆ BARDZIEJ

TO NIE ICH WINA

W dobrych zawodach wystąpiłem...


komentarze



Facebook