Paradise
Wszedłem do pokoju, uklęknąłem przy łóżku i się rozpłakałem. Mama mnie objęła. Równie spektakularnie, co nieodwołalnie kończyło się dzieciństwo.

Zwyczajny listopadowy piątek, tyle że trzynastego. W redakcji, w której pracowałem, zapowiadał się wyjątkowo spokojny dzień – zbliżał się weekend, wszyscy zaczynali już zwalniać. W tle cicho grało radio. Tuż przed godziną 13.00 zadzwonił do mnie tata. Usłyszałem w słuchawce, jak bierze głęboki oddech i tym tonem, który nie wróży niczego dobrego, powiedział: – Wiesz, babcia coś się pochorowała. Jeszcze rano wszystko było w porządku, ale od jakiegoś czasu wciąż rośnie jej gorączka. Teraz ma już prawie 40 stopni i nie mówi, nie reaguje na nas. Czekamy na lekarza.

* * *

Babcia miała już 97 lat, urodziła ośmioro dzieci, doczekała się dwudziestu jeden wnuków i trzydziestu dwóch prawnuków; przeżyła śmierć męża, czwórki dzieci, wnuczki i prawnuka. Miała za sobą całe życie: niełatwe, ale też w jakiś fascynujący sposób spełnione, oparte na dwóch niewzruszonych fundamentach – wierze w Boga i rodzinie.

To życie toczyło się spokojnym, pełnym ufności rytmem codziennych różańców i kilkudziesięciu odmawianych każdego dnia litanii. Do samego końca babcia modliła się o umiejętność godzenia się z wolą Bożą. A Bóg wysłuchiwał babcinych modlitw. To nam w ostatnim czasie imponowało chyba najbardziej – pełne szczerej ufności i wiary „Niech się dzieje wola Twoja”, wypowiadane w trakcie dramatycznych prób wytrzymałości człowieka na cierpienie, na utratę, na ból.

Rodzina, ta anachronicznie olbrzymia rodzina, która ze względu na swoją liczebność wszelkie jubileusze obchodzić musiała w remizi (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Rafał Cekiera - ur. 1979, dr nauk społecznych, adiunkt w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Zajmuje się socjologią religii, migracji i kultury. Publikował m.in. w "Tygodniku Powszechnym", "Znaku", "Charakterach" czy "Czasie Kultury". Autor książek "O pułapkach emigracyjnej lekkości" oraz "Zgryzoty i nadzieje. Socjologiczna analiza wpisów do ksiąg wotywnych w kaplicy św. Wendelina w Rudzicy". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

POLITYKA INNEJ MIŁOŚCI

WSZYSTKO A NAWET WIĘCEJ

PRAWDZIWY CHLEB

Eucharystia jako lekarstwo

PLUDRY, CZYLI SZTUKA (NIE)TOLERANCJI


komentarze



Facebook