Niosący Krzyż
Przeniesienie krzyża spod pałacu prezydenckiego i postawienie pomnika czy tablicy upamiętniającej katastrofę smoleńską nic nie zmieni, jeśli ci, którzy go bronią, nie wyruszą ?z miejsca? swego żalu w pielgrzymce wiary od nienawiści do przebaczenia.

We wschodniej tradycji monastycznej na pierwszy plan wysuwa się zachętę do nabywania Ducha Świętego. Nie tylko mnich, ale i każdy chrześcijanin powinien stawać się Pneumatophoros – z greki: niosącym Ducha. Wpierw jednak staje się Staurophoros – z greki: niosącym krzyż. Nie wystarczy chlubić się krzyżem, a tym bardziej manifestować nim swoich poglądów politycznych. On stoi po to, aby się do niego upodobnić. Jego bliskość wymaga przemiany według Ducha, aby żył już we mnie Chrystus. Gdy piszę ten tekst, Kościół obchodzi święto św. Edyty Stein – Teresy Benedykty od Krzyża. Papież Jan Paweł II mówił o niej, że została „pobłogosławiona przez krzyż”.

Zgorszenie   

Niedawne wydarzenia w naszym kraju, związane z użyciem symbolu krzyża do wyrażenia różnego rodzaju protestów społecznych, pokazały, że słowa o zgorszeniu i głupstwie krzyża nie straciły na aktualności. Krzyż w „bojach” pod pałacem prezydenckim w Warszawie i w osiedlowych potyczkach w Poznaniu prowokował do bardzo różnych reakcji. To zrozumiałe. Krzyż sam w sobie jest prowokacją. Krzyż, który w Europie ma również wymiar kulturowy, a nie tylko religijny, niestety został niebezpiecznie sprowadzony do poziomu obrony własnych interesów politycznych, ekonomicznych i emocjonalnych. I choć towarzyszyły tym protestom motywy i atmosfera religijna, prowokował nie tyle sam krzyż jako zbawcze wydarzenie Chrystusa, które zaprasza do duchowej przemiany, ile emocje, pretensje, ból i partykularny interes. Obrona krzyża nie zawsze jest z Ducha, tak ja (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Maciej Biskup OP - ur. 1972, dominikanin, przeor klasztoru w Szczecinie, duszpasterz i rekolekcjonista. Autor książki "Zaskoczony wiarą. Między Jerychem a Jerozolimą". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

PAN BÓG SIĘ TROCHĘ UKRYŁ

Nie wyć z wilkami

Pragnij Biec

Już nie obcy

OBOK MNIE MIESZKA GRZESZNIK


komentarze



Facebook