Archwium > Numer 444 (08/2010) > Ich Afryka > Na cmentarz do Masindi

Na cmentarz do Masindi
Dziś niemymi świadkami tego, że żyli tu Polacy, są stary murowany kościół i cmentarz. W czasie wojny mieli tu swoje szkoły, sklepy, szpital, bibliotekę. Byli szczęśliwi.

Czy polscy żołnierze walczący pod Monte Cassino mieli dzieci? Z pewnością wielu z nich tak. A żony? Ilu z nich było żonatych? Ilu wreszcie miało starszych rodziców? Kiedy Polacy wychodzili przez Persję ze Związku Sowieckiego, wędrowali przez kraje Bliskiego Wschodu całymi rodzinami. Nawet sieroty znajdowały opiekę i chleb. Nadeszła jednak chwila, kiedy ich drogi musiały się rozejść. Mężczyźni poszli walczyć na wojennych frontach. Pozostali byli zdani na łaskę władz brytyjskich. Cokolwiek ich czekało, nie mogło być gorsze od syberyjskiej odysei. Wiadomość, że pojadą do Afryki, spadła na nich nieoczekiwanie, wzbudzając strach i niepewność. To naturalne przed wędrówką w nieznane. O swoim tymczasowym przeznaczeniu dowiedzieli się w sierpniu 1942 roku, wówczas przebywali jeszcze na terytorium ówczesnej Persji. Afryka wydawała się stamtąd bardziej odległa niż ukochana przez nich Polska.

Po franciszkańsku

Afrykański epizod Sybiraków jest mało znany, by nie rzec zupełnie zapomniany. Tymczasem dotyczył tysięcy naszych rodaków. Tylko w Masindi mieszkało pięć tysięcy Polaków. Podczas ubiegłorocznej wizyty w Ugandzie nie zdołałem dotrzeć na teren byłego polskiego obozu. Głównym celem mojej podróży było wówczas południe kraju i jego pogranicze z Rwandą. W styczniu tego roku spakowałem plecak ponownie, czyniąc z Masindi jeden z podstawowych celów mojej wyprawy.

Zanim dotarłem na polski cmentarz, podróżowałem po Ugandzie dwa tygodnie. Od wysp Sesse, przez Kampale, po Luwero. Nie byłem pewien, czy uda mi się odnaleźć polskie ślady w tym odległym rejonie świata. (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Kruszona - ur. 1964 roku w Poznaniu. Historyk, muzeolog, pracuje w Muzeum Zamek Górków w Szamotułach. Autor książek: "Rumunia. Podróże w poszukiwaniu diabła", "Kulturalny atlas ptaków", "Huculszczyzna". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Jak się masz, Muzungu!

Przełom w duszpasterstwie małżeństw i rodzin

MISTRZ

DZWONEK PANA WOŹNEGO

Miejsce na kryzys


komentarze



Facebook