W obronie nudy
Czas wolny stanowi wyzwanie ? trzeba go zagospodarować na własną rękę. Może się okazać, że człowiek nie ma nic własnego, czym może samodzielnie się zająć. Jest wewnętrznie pusty.

Każdy ma jakieś wyobrażenia o czekającym nas wolnym czasie. Wiążą się one zazwyczaj z różnymi nadziejami, wywołują przyjemne emocje. Marzymy, myślimy, jak to będzie. Obiecujemy sobie, że ten czas wykorzystamy. W końcu wolne dni, tygodnie mamy mieć do własnej dyspozycji. Będziemy mogli swobodnie nimi rozporządzać. Taki niegasnący optymizm odradza się z roku na rok, nawet wtedy, gdy już ileś razy nasze nadzieje spaliły na panewce.

A jednak…

Niemal zawsze z taką samą prawidłowością wolny czas „ucieka”, notorycznie się nam wymyka. To, jak go spędzamy, najczęściej mocno odstaje od tego, co zamierzaliśmy. Odstaje nie tylko w szczegółach. Różnica jakościowa między tym, co planowane, i tym, co zrealizowane, bywa ogromna. I nie jest to kwestia jedynie zwyczajnego przeliczenia się. Mowa bowiem o sytuacji, w której mieliśmy wystarczającą swobodę, a i zamiary były rozsądne. Nie chodzi też, rzecz jasna, o niepomyślne wypadki, o losowe pokrzyżowanie planów. Nie udaje się przeżyć tych chwil po naszej uprzedniej myśli, chociaż nic konkretnego nam nie przeszkodziło. Czujemy, że to raczej my sami siebie zawiedliśmy. Obiecywaliśmy sobie sporo, a tu nici. Nie poradziliśmy sobie z tą odrobiną swobody, na którą tak czekaliśmy. Zmarnowaliśmy czas, który został nam dany.

Obraz takiego przeciekającego przez palce czasu wolnego można kreślić z różnych stron. Zasadniczo nie reflektujemy nad nim, ale od biedy potrafimy nazwać sposób, w jaki doświadczamy jego straty. Mówimy, że się rozłazi, że ucieka. Ten czas ma różne momenty: są chwile beztroskiego nieró (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Lewandowski - ur. 1981 roku, filozof, pedagog. Zainteresowany popularyzacją myśli antropologicznej i etycznej, a także dydaktyką filozofii, mieszka w Bydgoszczy. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

LA CONSCIENCE ET LA CRÉATIVITÉ

Płyń, mój bluesie, płyń...

Przewodnik po polskim Kościele

Kongo a sprawa polska

PROSZĘ NIE PRZEWRACAĆ ŚWIECZEK


komentarze



Facebook