Randka z Vaticaną
Anglikanie dostali od Ojca Świętego Benedykta XVI największą w swej historii szansę na powrót do Kościoła katolickiego. Czy z niej skorzystają?

Współczesna Anglia w miniaturze – tak można opisać Oxford Road w Reading, mieście wielkości Bydgoszczy położonym w połowie drogi między Londynem a Oxfordem. Na Oxford Road mieszają się kultury, kolory skóry i języki. Samych polskich delikatesów jest pięć, do tego egzotyczne bary, tylko typowego angielskiego sklepu z rybą i frytkami tutaj się nie uświadczy. Mieszają się też religie. Meczet w budowie; okazałą bryłą, wysoką wieżą i samą nowością świadczy o rozwoju islamu na Wyspach. Wygląd chrześcijańskich kościołów nie jest już tak imponujący. Znajdziemy tu metodystów, kapliczkę Armii Zbawienia, kilka kościołów protestanckich denominacji o mniej znanych nazwach.

Do niektórych z tych świątyń chodzą w niedzielne ranki elegancko ubrani czarnoskórzy wierni. Są jak wyrzut sumienia, bo niedziela na Wyspach zdesakralizowała się niemal zupełnie. Przeciętny Anglik, jeśli w ogóle wychodzi z domu w niedzielę rano, to na jogging albo po opasłą niedzielną gazetę, którą przeczyta, wskoczywszy z powrotem do łóżka. Nieliczni tylko wybiorą się na mszę do kościoła Najświętszej Trójcy. Na Oxford Road to on jest – by tak rzec – najbardziej katolicki, przynajmniej z wyglądu. Ołtarz ma przedsoborowy, a w bocznych nawach figury Matki Bożej i świętych. Liturgia wygląda znajomo, prawie jak katolicki Novus Ordo, tyle że kapłan zwraca się w stronę ołtarza, tyłem do wiernych. Miesza się zapach kadzidła, drewna i wilgoci, blask licznych świec w półmroku, kapłan w bogato ornamentowanym ornacie kazanie głosi z ambony – miłośnik katolickiej liturgii w tradycyjnej oprawie poczuje s (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jolanta Brózda-Wiśniewska - ur. 1974, dziennikarka, publicystka, krytyk muzyczny. Absolwentka Akademii Muzycznej w Poznaniu. W latach 2000-2008 dziennikarka działu kultury "Gazety Wyborczej" w Poznaniu. Publikowała także w "Uważam Rze", "Tygodniku Powszechnym", "Ruchu Muzycznym" i "Canorze". Ma męża i dwóch synów, mieszka w Anglii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIE STRZELAĆ DOKTRYNĄ DO GRZESZNIKÓW

Choroba naddokładności

PRAWIE JAK MAŁŻEŃSTWO

MOTYLE W BRZUCHU KONTRA ODKURZACZ

SŁODYCZE WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH


komentarze



Facebook