Gdzie ty, tam On
O nawrócenie syna modliła się 17 lat. Nie poddała się, wytrwała w nadziei. Szturmowała niebo jak wdowa z przypowieści naprzykrzająca się niesprawiedliwemu sędziemu.

„Gdzie ty, tam i on”. Na młodym Augustynie słowa te wywarły wielkie wrażenie. Padły we śnie Moniki, jego matki, mającej „kobieco kruche ciało, ale wiarę godną męskiej siły”. Gdy jaśniejącemu przybyszowi ze snu powiedziała, że płacze nad zgubą, duchowym upadkiem syna, uspokoił ją. Przecież są razem, gdzie jest ona, tam i jest on. Zaprawiony w filozoficznych dysputach, znakomity mówca, pewny swoich racji Augustyn próbował interpretować te słowa po swojemu: będą razem, bo ona przejdzie na jego stronę, zostanie wyznawczynią manicheizmu. Gdy to zasugerował, natychmiast ripostowała. Zdanie nie brzmiało: „Gdzie on, tam i ty”, a właśnie: „Gdzie ty, tam i on” (Wyznania, III,11). I to widzenie na długie lata stało się jej pociechą.

Przede wszystkim matka

W sztuce przedstawiano Monikę jako dojrzałą kobietę płaczącą lub czytającą Pismo Święte, w rozmowie z Augustynem lub na łożu śmierci. Nazbyt schematyczne wyobrażenia o pobożności Moniki skłaniały malarzy do ukazywania jej niekiedy z różańcem w dłoniach, choć w owych czasach nie znano jeszcze tej modlitwy. Popatrzmy teraz na dzieło malarskie dziś chyba najczęściej kojarzone z Moniką. Obraz zatytułowany „Święty Augustyn i jego matka, święta Monika” (1846), który obok kilku innych tego samego twórcy znalazł się w zbiorach Luwru, wyszedł spod pędzla działającego we Francji holenderskiego malarza Ary’ego Scheffera (1795–1858), w Polsce znanego może najlepiej z portretów Fryderyka Chopina.

Można uznać, że jest to jedno z lepszych płócien tego popularnego w swoim czas (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Joanna Petry Mroczkowska - dr nauk humanistycznych, tłumaczka, eseistka, krytyk literacki. W związku z pobytem w Stanach Zjednoczonych zajmuje się w ostatnich latach głównie tematyką dotyczącą kultury amerykańskiej oraz chrześcijańskiego feminizmu. Publikuje także w "Znaku", "Więzi", "Ethosie", "Tygodniku Powszechnym" i "Liście". W 2012 roku w wydawnictwie WAM ukazała się jej książka "Feminizm-antyfeminizm. Kobieta w Kościele". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Maryjo, naucz nas przyjmować Ducha

Kobiecość po amerykańsku - duch i ciało

AMERYKAŃSKI PAPIEŻ

Wtorek w Nowym Jorku

Ochrzczona wyobraźnia


komentarze



Facebook