Archwium > Numer 439 (03/2010) > Reportaż > Co się stało z naszą klasą

Co się stało z naszą klasą
Gdy zaczęłam przeglądać kronikę i czytać wpisy kilkunastoletnich chłopców, poczułam, że mam w rękach coś niezwykłego, ocalony fragment ludzkiej pamięci.

Ojczyzna była dla nich miejscem utraconym. Istniała w marzeniach, na fotografiach, w książkach. W kilku wspomnieniach – coraz bardziej odległych, wyblakłych, przywoływanych przez dorosłych. Trzymali się tych wspomnień i pielęgnowali je, bo one dawały poczucie, że mają swoje miejsce na świecie, swój dom, do którego kiedyś powrócą.

To było dla nich bardzo ważne. Nie można przecież być znikąd, nie można przecież tak bez końca przenosić się z miejsca na miejsce…

Tęsknili – do ulic, których nie pamiętali, do podwórek, na których nie zdążyli się pobawić. Do bliskich znanych tylko z czarno-białych zdjęć zgarniętych przez kogoś dorosłego szybkim ruchem ręki do walizki czy kufra. A z tymi zdjęciami cały świat. Cała przeszłość.

Kiedy wybuchła wojna, mieli zaledwie rok czy dwa lata.

Stara fotografia

Krzysztof Miłoszewski skończył właśnie jeść śniadanie. Odsunął na bok filiżankę z niedopitą herbatą i jak co tydzień w piątek wziął do ręki wychodzący od 1940 roku w Anglii „Dziennik Polski”.

Jego uwagę zwróciło zamieszczone na pierwszej stronie dodatku weekendowego niewielkie, czarno-białe zdjęcie i tytuł „Nasza klasa 3A – Bottisham 1952”. Znajomo brzmiąca nazwa sprawiła, że w pośpiechu zaczął czytać artykuł. Nerwowo połykał kolejne słowa. Przyjrzał się zdjęciu. Nie miał wątpliwości – to jego klasa. Kilkudziesięciu roześmianych gimnazjalistów. Część siedzi na murku, reszta stoi za ich placami. Krzysztof jest wśród nich. Pod zdjęciem tekst: „Poszukujemy bohaterów tej kroniki. Chcemy ze (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Katarzyna Kolska - dziennikarka, zastępca redaktora naczelnego miesięcznika "W drodze", absolwentka filologii polskiej i teologii, przez 13 lat pracowała w poznańskim oddziale "Gazety Wyborczej", autorka kilku książek, m.in. "Modlitwa poranna i wieczorna" (Olimp Media 2008) i "Moje dziecko gdzieś na mnie czeka. Opowieści o adopcjach" (Znak 2011, Wydawnictwo W drodze 2016). Jest mężatką, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

MIĘDZY NAMI

KTO JE UKRADŁ?

POPROSZĘ KILO MARCHEWKI

Poddaj się, żeby wygrać

KLASYCY, JAZZMANI I FOLKOWCY


komentarze



Facebook