CV lub notka o autorze
Rdz 9,8-15 Ps 25 1 P 3,18-22 Mk 1,12-15

Umieszcza się ją najczęściej pod artykułem opublikowanym w miesięczniku lub innym czasopiśmie, czasem na końcu, tuż przed warunkami prenumeraty. Notka o autorze, niewielki zwarty tekst, kilka podstawowych wiadomości: urodził się, ukończył, napisał, żonaty, mieszka w... Pamiętam, że pod jakimś artykułem jednego z moich znajomych przeczytałem podobną notkę o nim. Jedno krótkie zdanie: „Mieszka w Gdańsku”. Ileż ono w sobie zawierało: własne mieszkanie na ósmym piętrze, wózek w przedpokoju, ciepło domowej atmosfery, które wnosiła jego żona, ich powoli nabierające kształtu marzenia, nasze rozmowy długo w nocy i papieros, którego mógł zapalić, odprowadzając mnie na przystanek. To wszystko zagęszczone w jednym zdaniu. Prawdziwa poezja.

Ewangelista Marek nie należy do autorów zanudzających czytelnika niekończącymi się opisami przyrody lub drobiazgowym rejestrem wewnętrznych stanów ducha przedstawianych postaci. Jego styl jest prosty. Dlatego wymaga wolnej, skupionej lektury, bardziej medytacji niż takiego sposobu czytania, do którego przyzwyczaiły nas nagłówki w gazetach.

Na początku wielkiego postu dostajemy króciutki fragment Ewangelii. Jest tak krótki, że słuchając go w kościele w czasie mszy świętej, możemy w ogóle nie usłyszeć jego treści. Ledwo wstaliśmy, już trzeba siadać. Może umknąć naszej uwadze pustynia, na którą Duch wyprowadził Jezusa, podobnie jak wcześniej Mojżesza, Eliasza czy innych proroków. Możemy nie zauważyć pojednanego całego stworzenia, świata anielskiego, ludzkiego i zwierzęcego, gdy Jezus pokonał szatańskie pokusy. A już zupełnie może przejść nam mimo uszu, że jesteśmy świadkami momentu przełomowego nie tylko w życiu Jezusa, ale otwierającego nowy rozdział historii całego kosmosu, a Jego słowa o „bliskim Królestwie Bożym” są pierwszymi, które wypowiada w Ewangelii.

Pisanie swojego CV może być bardzo przygnębiającym zajęciem. Oczywiście chcemy pochwalić się swoimi osiągnięciami i umiejętnościami. Z drugiej strony wiadomo, że nie można pisać za dużo, bo nikomu nie będzie się chciało tyle czytać. I oto mamy w ręku kartę A4, nawet niecałą. I to całe moje życie? Zagęszczone. Ono też wymaga wolnej i skupionej lektury, bardziej medytacji niż pobieżnych porównań z innymi.

Zaczął się wielki post, dobry czas na takie czytanie naszego życia, które pozwoli nam odkryć, ile Boga w nim jest, a ile umknęło naszej uwadze.


Wojciech Czwichocki OP - ur. 1966 w Bydgoszczy, dominikanin. Duszpasterz grupy postakademickiej 3/4, opiekun grupy medytacyjnej. Mieszka we Wrocławiu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Nieznany Znany

Umowa bez aneksu

Arkadia czy królestwo Boże

Była sobie bajka

Koniec... i początek


komentarze



Facebook