Archwium > Numer 423 (11/2008) > Dominikanie na niedziele > Śmieszne piramidy małych faraonów

Śmieszne piramidy małych faraonów
Hi 19,1.23-27a Ps 27 1 Kor 15,20-24a.25-28 Łk 23,44-46.50.52-53; 24,1-6a

„Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem, na skale je wyryć na wieki?” (Hi 19,1).

Zwiedzania cmentarzy każdy Polak uczy się od dzieciństwa, drepcząc z rodzicami do rodzinnych grobów. Cmentarze nam niestraszne i chętnie je odwiedzamy tam, gdzie przyszło nam żyć.

W zeszłym roku zaszedłem na pobliski, stary cmentarz przy Montparnasse. Nie jest tak słynny, jak nekropolia PèreLachaise, ale i tutaj można spotkać nazwiska artystów, pisarzy, polityków. Tu również pochowani są bracia z klasztoru św. Jakuba, w którym mieszkam. Kiedy szedłem aleją, moją uwagę przyciągnął nagrobek, na którym widniały jakieś kolorowe symbole. Okazało się, że są to, wykute w piaskowcu i pokolorowane, naturalnej wielkości ordery i odznaczenia, które zmarły otrzymał za życia. Myśl pobiegła wstecz. W latach 80. XX wieku zwiedzałem w Moskwie cmentarz przy Klasztorze Nowodziewiczym, miejsce pochówku wielu zasłużonych Rosjan. W nowej części cmentarza, tej porewolucyjnej, natknąłem się na grób dyrektora jakichś wielkich zakładów. Zdobiło go kamienne popiersie zmarłego, trzymającego przy uchu słuchawkę dyrektorskiego telefonu.

Śmieszne, małe piramidy małych faraonów. Wyraz pragnienia, które tak dobrze wyraził Hiob, żeby nasze życie trwało, żeby ktoś zapisał je w granicie, wyrył diamentem w skale, by coś po nas zostało, jakaś namiastka nieśmiertelności. A przecież każde życie zapisuje się w najtrwalszym z istniejących materiałów – w sercu samego Boga. On zapewnia nam prawdziwą nieśmiertelność, przy której ta oferowana przez spiż czy marmur, jest niepoważnie krucha i przemijająca. Nasze piramidy częstokroć są wyrazem naszej małej wiary.

Dziś na cmentarzach módlmy się nie tylko za zmarłych, chociaż to ich dzień, ich wspomnienie. Pomódlmy się również za nas samych, o wiarę, która rozedrze zasłonę śmierci i zwątpienia.

I powiedzmy z Hiobem: „Ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i oczyma ciała będę widział Boga. To właśnie ja Go zobaczę” (Hi 19,25–27).


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego, obecnie jest kapelanem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniach pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WIARA I KULTURA

W BOŻYM OGRÓDKU: BRAT PASCAL (1905 - 1966)

Napomnienie z miłością

Nowe Prawo

APEL WIELKANOCNY


komentarze



Facebook