Był u mnie Groser
Chciałbym, żeby Groser się zestarzał, żeby nabył brzucha i żeby mówili o nim złośliwie, że się spodziewa wikarego. Groser - stary, doświadczony proboszcz, który wiele już widział i niczemu się nie dziwi, chociaż...

Był. Nie wyglądał na czarną mambę polskiego Kościoła, raczej taka inteligencka ciemięga w czapeczce z pomponem, przejęty podróżą śladami Nouwena, jakby podróż wnosiła cokolwiek, a przecież „podróż nic nie zmienia. Rzeczy pozostają te same. Podróż jest tylko nauką o proporcjach i utwierdzeniem w pewności, że prawda ukryta jest w głębi”.

– W tajemnicy miłości – dodałem, bo Groser miał dość niewyraźną minę… „Tajemnica miłości – recytowałem jednego z naszych wspólnych mistrzów – ile można dać siebie, ile żądać w zamian? Rachunek nigdy nie zostanie wyrównany. A przecież nie ma miłości bez pragnienia szczęścia, które ono daje. Jedyna miłość możliwa, która ma Boga za arbitra. Bóg wyrównuje straty”.

Groser nie odpowiedział. Był jednak przejęty podróżą i nieco onieśmielony klasztorem trapistów, dlatego obchodziłem się z nim łagodnie, serwując klasykę duchowości i unikając wszelkiej indywidualnej „bebechowatości”, „osobistych doświadczeń” i „świadectwa”. Jeden jedyny raz nie wytrzymałem i wybuchnąłem szczerym śmiechem, kiedy próbując się upodobnić do mnichów, ogolił sobie na zero głowę. Tacy giną w naszej monastycznej kooperatywie najszybciej – pomyślałem nie bez lekkiej satysfakcji – brak snu, zbyt gorliwie wykonywana ciężka robota i chude posiłki doprowadzają takich romantyków do ciężkich stanów mistycznych, (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

SPRÓBUJMY POROZMAWIAĆ INACZEJ

O pogardzie

Karomenya wstępuje do nieba!

Aleksander

Bobry Pana Boga


komentarze



Facebook