Archwium > Numer 419 (07/2008) > Opowiadanie > Człowiek z drzewa (2)

Człowiek z drzewa (2)
Stanisław Madej, dobiegający pięćdziesiątki kawaler, po śmierci matki, nabywa stary dom w Puszczy Noteckiej i realizuje marzenie życia ? mieszka w naturze. Codziennie fotografuje ptaki w lesie. Pewnego dnia poszukując w koronie drzew wilgi odkrywa wiszącego tam od wielu miesięcy samobójcę. Wkrótce poznaje jego żonę, Krystynę, która nie chce dać wiary, że jej mąż targnął się na swe życie. Madej z ornitologa amatora przemienia się w detektywa.

Naprzeciwko mnie szedł proboszcz. Wypadało przystanąć. Spotkaliśmy się tuż przy cmentarnym murku.

– Szczęść Boże – ukłoniłem się.

– Daj Boże… – odpowiedział. Miał ciepłe, łagodne oczy. „Proszę wejść” mówiła cała jego twarz. Do tej pory byłem w tutejszym kościółku dwa razy. Dwa razy słyszałem jego proste, ale bardzo mądre kazanie.

– Staszek Madej. Jestem nowym parafianinem, no, przynajmniej półparafianinem.

– Tak, tak, wiem. Jest pan nowy, ale znany… by nie powiedzieć sławny – zażartował. – Ksiądz Melchior Górski.

Uścisnął mi dłoń. Jakby to powiedzieć, nienaskórkowo. Przytrzymał chwilę, aby mogły przejść pozytywne ładunki. „Bioenergoterapeuta”, pomyślałem.

– Piękny kościółek ma ksiądz.

– Piękny, piękny, tylko robaczywy. Dach może lada chwila runąć. Właściwie to ze względu na bezpieczeństwo powinien być zamknięty. Codziennie więc grzeszę przeciw piątemu przykazaniu. Narażam życie ludzi – stanął, zadumał się i nagle zmienił temat. – Tak, długo tu nie było samobójcy… A może i byli, ale nie znalazł się ich odkrywca. – Znów się zamyślił. – Kiedyś to tu było, że się tak wyrażę, zagłębie samobójców. Ma pan chwilę?

– Tak, tak…

– Wejdźmy, pokażę panu grób pewnego NN – wskazał ręką bramę cmentarza, to znac (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Grzegorczyk - pisarz, w latach 1982-2011 roku redaktor miesięcznika "W drodze". Wydał m.in. "Dziurawy kajak i Boże miłosierdzie", pięcioksiąg "Przypadki księdza Grosera", opowiadania "Niebo dla akrobaty", powieści "Chaszcze i Puszczyk". Jego ostatnią książką jest Święty i błazen, rozmowa z Janem Górą, która jest swoistym testamentem ojca Jana. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Gwiazdy, kwiaty i dziecięce oczy

Czy zostaną po nich tylko garnki

Dyndające oko Opatrzności

Przeczucie

Myślę, że istnieje matka


komentarze



Facebook