Kto kocha, wypełnia Prawo
Pwt 11,18.26-28 Ps 31,2-3ab.3bc-4.17 i 25 Rz 3,21-25a.28 Mt 7,21-27

„Weźcie sobie przeto te moje słowa do serca i do duszy. Przywiążcie je sobie jako znak na ręku. Niech one będą wam ozdobą między oczami” (Pwt 11,18), powiedział Pan do Żydów. I posłuchali Go. Lewą rękę – od serca – obwiązali rzemieniem, do którego przymocowali maleńką szkatułkę – tefilin. Podobną szkatułkę przywiązali do czoła, tak, by znalazła się między oczami. Umieścili w nich skrawki pergaminu ze słowami Tory: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem” (Pwt 6,4–6).

I nie zapominali: uczyli się na pamięć Bożego Prawa, starali się wypełniać je w najdrobniejszych szczegółach. Chcieli być doskonali, więc mnożyli zasady, zwyczaje, zalecenia. Próbowali poddać Prawu każdy szczegół życia.

Nic dziwnego, że zgorszył ich Chrystus. Przyszedł do tych, którzy źle się mają (zob. Mk 2,17), i oznajmił, że Bóg kocha ludzi nie dlatego, że są doskonali, ale dlatego, że ich stworzył i pragnie ich szczęścia; że Bóg zna ludzki grzech i słabość i pochyla się nad nimi z miłosierdziem; że najlepiej wypełnia Prawo ten, kto kocha (por. Rz 13,8); że Bóg nie zamknął się w martwej literze, lecz jest Bogiem żywym i oczekuje czci w duchu i prawdzie (por. J 4,23). Nauczał też, że wszyscy jesteśmy równi, „Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie” (Rz 3,22–24). Apostoł pójdzie jeszcze dalej i napisze zdanie, które w uszach każdego pobożnego Żyda musiało zabrzmieć jak prowokacja: „Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie na podstawie wiary, niezależnie od pełnienia uczynków wymaganych przez Prawo” (Rz 3,28).

W Chrystusie zatem jesteśmy uwolnieni od więzów Prawa, abyśmy kochali i byli kochani. Nie paragrafy mają regulować nasze życie duchowe, ale dawana w wolności i wierze odpowiedź na fakt, że Jezus się za nas ofiarował i Bóg przyjął nas w swoim Synu do królestwa zbawionych. Zanim jednak popatrzymy z pobłażliwą wyższością na naszych żydowskich braci, przywiązujących rzemyki do ręki i czoła, zastanówmy się, czy i jak korzystamy z tej wolności. Pomyślmy nad słowami Zbawiciela: „Nie każdy, kto mówi Mi: »Panie, Panie«, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7,21); „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” (J 15,12).


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego w Warszawie, obecnie mieszka i pracuje w Petersburgu (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

GRANICE MIŁOSIERDZIA

TO JEST MÓJ SEN

Superoferta

AKADEMIA KATOLICKA

SYNOD


komentarze



Facebook