Otrzymaliście Ducha
Dz 1,1-11 Ps 47 Ef 1,17-23 Mt 28,16-20

„Dzisiejsze czytania są trudne, ale macie Ducha Świętego, dlatego będziecie umieli je zrozumieć i przyjąć” – takimi słowy rozpoczął kiedyś niedzielne kazanie jeden z seniorów mojego klasztoru. Wyraz twarzy słuchaczy wskazywał, że poruszyło ich kategoryczne stwierdzenie wiekowego dominikanina. Poczuliśmy, jakby ktoś zagrał w nas na długo nieużywanej strunie, poczuliśmy ulgę podobną tej, gdy oderwiemy oczy od ślęczenia nad książką i spojrzymy na daleki horyzont. Nic dziwnego, skoro najczęściej kaznodzieje najpierw przypominają nam o naszej słabości i niewiedzy, a potem tłumaczą, wyjaśniają, perswadują. Ten inaczej: odwołał się do daru Ducha Świętego, którego otrzymaliśmy na chrzcie świętym i w sakramencie bierzmowania, po czym, tak umocnionych, wprowadził w Pismo.

Święty Paweł mówi do nas: „Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego, to znaczy światłe oczy dla waszego serca” (Ef 1,17) i słowa te to nie pobożna czytanka z dawnych wieków, ale obwieszczenie prawdy o nas samych, o chrześcijanach. Zbyt często w sprawach wiary zasłaniamy się naszą słabością i niewiedzą, mówimy: „nie wiem”, „nie umiem”, „a kto tam wie, jak to jest naprawdę”. Zbyt łatwo przerzucamy odpowiedzialność za słowo Boże na księży, teologów, zakonników, zamiast, wzywając pomocy obecnego w nas Ducha, zmierzyć się z tajemnicą Objawienia. Jak Apostołowie, zadzieramy głowy ku niebu smutni i rozczarowani, że Pan nasz zniknął, że nie ma Go przy nas w widzialnej postaci, a nie zaglądamy do naszych dusz, gdzie On jest ze swoją mocą i swoim światłem. Słowa tajemniczych „mężów w białych szatach” brzmią jak próba wybudzenia z duchowej depresji i frustracji: „Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba” (Dz 1,11). Te słowa również odnoszą się do nas, dodają ufności i odwagi, zachęcają do działania.

Chcesz poznać prawdę, chcesz doświadczyć mocy Chrystusa w twoim życiu? Wezwij Ducha Świętego, użyj daru, który został ci dany i wejdź odważnie do krainy słowa Bożego. Czytaj je, medytuj, módl się nimi i wprowadzaj je w życie. Nie pytaj na wstępie o to, jaki będzie plon, czy trzydziesto, czy sześciedziesięcio, czy stukrotny (por. Mt 13,8) – nie bój się, po prostu zacznij. W tej wędrówce nie będziesz sam. Czyż Pan nie obiecał nam: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20)?


Paweł Krupa OP - ur. 1965, dominikanin, historyk mediewista; był dyrektorem Instytutu Tomistycznego, obecnie jest kapelanem sióstr dominikanek klauzurowych w Radoniach pod Warszawą. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

KLUCZE (DO) PAPIEŻA - CIĄG DALSZY

Sól i światło

Napomnienie z miłością

DROGA KRZYŻA

W BOŻYM OGRÓDKU: BRAT PASCAL (1905 - 1966)


komentarze



Facebook