Quo vadis, Domine?
Pwt 8,2-3.14b-16a Ps 147B 1 Kor 10,16-17 J 6,51-58

„Pamiętaj na wszystkie drogi, którymi cię prowadził Pan”. Są to słowa skierowane do Narodu Wybranego, który wyszedł z niewoli egipskiej i podczas wędrówki przez pustynię doświadczał opieki Jahwe. Nie była to sytuacja komfortowa dla Izraela – „On cię prowadził przez pustynię wielką i straszną, pełną wężów jadowitych i skorpionów, przez ziemię suchą, bez wody”. Mimo że Izraelici opuścili ziemię niewoli, nie czekała ich łatwa droga, wielokrotnie byli bliscy wyczerpania. W swojej wędrówce cały czas pozostawali jednak pod opieką Jahwe, który troszczył się, by dać im to, co jest konieczne do życia – „On ci wyprowadził wodę ze skały najtwardszej. On żywił cię na pustyni manną, której nie znali twoi przodkowie”. Wszystko to otrzymują od Niego, sami z siebie nic nie posiadają – nie mają pola, żeby móc je uprawiać, nie mają bydła, żeby móc je hodować. Wszystko otrzymują z ręki Boga, który jest ich jedyną nadzieją.

Nadzieja ta zrealizowała się dla nas w Chrystusie. W Ewangelii Jezus mówi o sobie – „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba”, a w rozmowie z Samarytanką – „Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki”. On jest odpowiedzią na nasz głód i nasze pragnienie, On jest naszą nadzieją. Przychodzimy do Niego, aby się posilić i aby mieć życie w obfitości. W zestawieniu z sytuacją Izraelitów na pustyni możemy zobaczyć, czym dla nas jest Ciało i Krew Chrystusa – nie jest to dodatek do naszego pobożnego życia, ale absolutna konieczność.

Kiedy uczestniczymy w procesji Bożego Ciała, możemy postawić sobie pytanie – dlaczego wychodzimy z Jezusem na ulicę? A może właściwiej byłoby zapytać, dlaczego Jezus wychodzi na ulice? A my, dlaczego jesteśmy przez Niego prowadzeni? Wierzę, że nie jest to jedynie ukazanie światu wielkości Kościoła ani prośba o pobłogosławienie naszych ulic i domów, ale procesja ta ma głęboki sens duchowy. Jezus idzie do miasta. Możemy zadać Mu pytanie, które według legendy postawił Mu św. Piotr – Quo vadis, Domine? Jezus wraca do Rzymu, ponieważ Piotr z niego ucieka. Idzie, aby jeszcze raz dać świadectwo o miłości Ojca, miłości do końca.

Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy mówi: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali”. Podczas procesji Bożego Ciała Jezus daje nam przykład. W tym świecie, do którego przyszedł, wciąż czeka na nas ktoś, kto nie ma chleba i wody, kto cierpi, kto nie zna Boga.


Wojciech Surówka OP - ur. 1975, dominikanin, duszpasterz, dyrektor Instytutu Nauk Religijnych św. Tomasza z Akwinu w Kijowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ŹRÓDŁA EWANGELIZACJI

Sylogizmy i życie

Współczucie i inteligencja

O pocieszeniu, jakie daje mariologia

NIC SIĘ NIE DZIEJE


komentarze



Facebook