Z dzieckiem w ukryciu
Dziś kobiety rzadko kiedy są szczęśliwe w domu. Nawet jeśli świadomie wybrały pozostanie z dziećmi, doświadczają śmiertelnej nudy i marzą, by w końcu wydobyć się ze świata pieluch na światło dzienne.

Kiedy się modlisz, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi,
a Ojciec mój, który widzi w ukryciu, odda Tobie.

Na łamach największych polskich gazet toczy się dyskusja, jak pogodzić macierzyństwo z pracą zawodową. Główna teza, która się wszędzie przewija, brzmi, że dzieci będzie więcej, jeśli kobiety będą mogły jak najszybciej wracać do pracy. Ma temu służyć rozbudowa sieci przedszkoli i żłobków oraz walka z dyskryminacją kobiet (ze względu na macierzyństwo) w miejscach pracy.

Zatem obrona kobiet. Żeby miały własne pieniądze, były niezależne. Świetnie! Żeby przestały się tyle opiekować – dziećmi, chorymi – bo to niweczy ich szanse na porządną emeryturę. Państwo powinno je w tym wyręczyć.

Dzieci obniżają emerytury

Rzadziej podejmowany jest w debacie temat losu „drugiej strony”, a więc adresatów opieki. Kobieta zostaje więc wyabstrahowana ze swojej rodziny, jej interes odłączony od interesu tych, którymi się opiekuje. Jeśli chodzi o osoby chore, starsze – na ten temat zupełna cisza (choć pojawiają się intrygujące pomysły np. powrotu pomocy sąsiedzkiej). Jeśli chodzi o dzieci, też rzadko w tym kontekście podejmowany jest problem ich dobra. A jeśli już, natrafimy na różne, sprzeczne ze sobą wyniki badań (naukowych). Możemy się domyślić, że w krajach skandynawskich, gdzie większość rocznych dzieci idzie do żłobka, a dwulatek w domu to rzadkość i chimera, popularyzowane są badania, które uzasadniają ta (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dagmara Jaszewska - ur. 1975, żona i mama dwojga dzieci. Socjolog, autorka książki "Nasza niedojrzała kultura. Postmodernizm inspirowany Gombrowiczem". Publikowała m.in. w "Kulturze Współczesnej", "Emaus". Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Single

Był sobie mężczyzna

Milenijny bobas

Rozwiązanie umowy o miłość

Cywilizacja dziecka?


komentarze



Facebook