Limbus matrum
Większość Kościołów chrześcijańskich skłonna jest uznać człowieczeństwo dzieci od samego poczęcia, przynajmniej w teorii, bo w praktyce niestety często ci, którzy głośno domagają się poszanowania praw istot nienarodzonych, z lekceważeniem odnoszą się do kwestii poronienia.

Współczesne feministki często są oskarżane, że promując wyzwolenie kobiet i stawiając na te, które wybierają karierę i własny rozwój ponad wychowanie dzieci i życie rodzinne, lekceważą rzeczywiste kobiece potrzeby. Nie liczą się też w swych postulatach z dobrem dzieci, przyczyniając się do pogorszenia się sytuacji kobiet, które pomimo najlepszych chęci nie radzą sobie z godzeniem ambicji zawodowych z byciem matką. Choć prawdą jest, że kwestia dzieci rzadko stanowi przedmiot zainteresowania feministek, krytyka ta jedynie w ograniczonym stopniu jest zasłużona, jeśli weźmiemy pod uwagę z jednej strony różnorodność myśli feministycznej, z drugiej zaś hipokryzję większości polityków, rzadko – pomimo szumnych deklaracji – promujących rzeczywistą poprawę warunków życia dzieci. W naszych społeczeństwach nikt niemal nie stawia dzieci w centrum uwagi i pod tym względem współczesny ruch feministyczny, przynajmniej w początkowej fazie, nie stanowił wyjątku, choć sytuacja ta powoli zaczyna się zmieniać.

Matka dziecka nienarodzonego

Wśród feministek rośnie zainteresowanie kwestią macierzyństwa i sytuacją dzieci już narodzonych, zastanawia mnie jednak bezdyskusyjne przyjmowanie definicji matki powszechnie akceptowanej zarówno przez państwo, jak i wiele instytucji religijnych. Polskie feministki chętnie podkreślają, że dla nich nie istnieje kategoria „dziecka nienarodzonego”. Jeśli nie istnieją dzieci nienarodzone, nie ma też i matek dzieci nienarodzonych. Jes (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dominika Kurek-Chomycz - jest teolożką, pracuje na Katolickim Uniwersytecie w Lowanium, specjalizuje się w egzegezie Nowego Testamentu, zajmuje się głównie Listami św. Pawła. Jest matką dwuletniego syna Emmanuela Efrema. Jej drugie dziecko zmarło w sierpniu 2006 roku po dwóch miesiącach ciąży. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Etyczny punkt widzenia

SZUKAM CZŁOWIEKA

Promienny znak przymierza

Doświadczyć pustego miejsca

Pan Bóg mówi dużymi literami


komentarze



Facebook