Archwium > Numer 411 (11/2007) > Felietony > Zapominane, zapomniane

Zapominane, zapomniane

Szczęściara ze mnie: ludzie przysyłają mi cenne, ciekawe książki, często takie, których sama nie zdołałabym znaleźć i zdobyć. Cały regał w mojej bibliotece zajmują te prezenty – wszystkie opatrzone dedykacjami, podnoszącymi dodatkowo ich wartość.   Doktor Adam Wierciński z Uniwersytetu Opolskiego – wykładowca, polonista, bibliofil, publicysta, miłośnik Kresów i niezmordowany obrońca pięknej polszczyzny – ofiarował mi właśnie kolejną lekturę: Powojenne losy inteligencji kresowej. Są to – wydane przez stowarzyszenie „Wspólnota Polska” w Opolu, w nakładzie zaledwie 250 egzemplarzy – materiały z konferencji naukowej, która odbyła się dwa lata temu.

W spisie treści, otwierającym tom, tekst pana Wiercińskiego O zapominanym dziedzictwie kresowym zaanonsowany jest błędnie: O zapomnianym dziedzictwie kresowym. Literówka dość znamienna. Autor poprawił błąd własnoręcznie, ołówkiem. Jeśli zważyć, że pierwsza książka Adama Wiercińskiego, jaką od niego otrzymałam, nosiła tytuł Przywracanie pamięci, jasne się staje, co jest jego główną troską i dlaczego ta literówka mogła go nieco rozgniewać.

W istocie, cały trud organizatorów i uczestników owej konferencji zwrócony jest przeciwko zapomnieniu, na które skazani zostali, wyrokami ziemskich twórców historii, inteligenci polscy na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej. Pozostając wiernie na ziemi ojców, znaleźli się w obcym pańs (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Małgorzata Musierowicz - ur. 1945, abolwentka PWSSP w Poznaniu, najbardziej znana jako autorka "Jeżycjady", mężatka, matka czworga dzieci, pasja: hodowla róż w ogródku, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Mikrokosmos

Jakoś nie można rozstać się z Zambrzyckim

Szkiełko

Dziękuję, Aniu

Jesteśmy wolni...


komentarze



Facebook