Jaki ornat?

Od zawsze intrygowało mnie to, jak musiały wyglądać szaty, które w rzeźbach Wita Stwosza czy Madonny z Krużlowej tworzą załamania i formują się w przepiękne fałdy, a nie zwisają bezmyślnie w dół.

Kiedy byliśmy jeszcze w nowicjacie, przychodził do nas z wykładami o liturgii ojciec Ludwik Zmaczyński, kiedyś sędzia grodzki, a później dominikanin, w zakonie zaś niezmordowany miłośnik liturgii. Ojciec Ludwik gdzie mógł lansował klasyczny krój ornatów, z których spływało piękno i harmonia. Było to krótko po soborze i do liturgii weszły tzw. ornaty posoborowe. Niektórzy ojcowie trochę się podśmiechiwali, ale ojciec Ludwik niewytrącony z równowagi trwał przy swoim entuzjazmie. Mijały lata, dla mnie nastał czas święceń i lata pracy duszpasterskiej. W różnych ornatach przyszło mi sprawować liturgię i odprawiać msze święte. Czyniłem to bez najmniejszej świadomości w zakresie liturgicznego stroju. Co jakiś czas przypominałem sobie żarliwość liturgiczną ojca Ludwika i doznawałem zawstydzenia, że do tej pory nie zająłem się tą sprawą.

Ostatnio znalazłem w bibliotece źródła i fundament pasji ojca Ludwika. Otóż we francuskich periodykach z lat 40., 50. i 60. XX wieku, takich jak „L’art sacré”, „L’artisan et les arts liturgiques” czy też „L’ouvroir liturgique” znalazłem popodkreślane artykuły i wykresy na temat autentycznego kroju klasycznego ornatu. (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Szlifiernia diamentów

Proboszcz zazwyczaj jest mężczyzną

Zahipnotyzowane oczy ojca Konrada

O pełny wymiar!

Jedziemy na swoje


komentarze



Facebook