Płoche podobieństwo
Chrześcijanie zostali uwolnieni przez Chrystusa od niszczącej siły Prawa, ukrytej w literze prawnych przepisów. Dlatego nie wolno bezgranicznie ufać prawom pisanym ludzką ręką. To, co legalne, na pewno nie zawsze prowadzi do dobra. Przed Prawem ciągle jednak trwamy.

Wielu chrześcijan żyjących współcześnie w tzw. zachodnich demokracjach miewa kłopoty z prawem. Nie chodzi tu tylko o to, że ludzie będący wyznawcami Chrystusa od czasu do czasu dopuszczają się większych czy mniejszych przestępstw. Tak było zawsze i tak pewnie będzie, bo w końcu wszyscy bez wyjątku jesteśmy grzesznikami. Kłopoty z prawem polegać jednak mogą na czymś innym jeszcze. Cóż ma robić chrześcijanin, gdy do kodeksów prawa stanowionego w jego społeczności dodaje się przepisy o dopuszczalności aborcji na życzenie, eutanazji, o małżeństwach jednopłciowych, którym jednocześnie zezwala się na adoptowanie dzieci, o karze śmierci czy takiej wolności słowa, jaka pozwala szydzić z religijnych wiar i obrządków?

Czy powinien ze spokojem przyglądać się tak tworzonemu porządkowi prawnemu w państwie, którego jest obywatelem? Czy powinien się na niego godzić nie tylko w imię demokratycznego konsensu, ale również ewangelicznej miłości, która nakazuje przecież bezwarunkowy szacunek dla drugiego człowieka i dla jego praw? Czy też raczej chrześcijanin musi takiemu porządkowi się przeciwstawiać, bo prawo moralne, prawo Boże, które zna z Objawienia, Prawo pisane z wielkiej litery – jedyne, które do sprawiedliwości prowadzi 1 zawsze, wedle chrześcijańskiej intuicji, powinno stać przed prawami stanowionymi przez ludzi?

Nietrudno dostrzec, że w pytaniach tych czai się pułapka i łatwo, zastanawiając się nad nimi, wpaść w sidła bezradno (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Sebastian Duda - ur. 1975, filozof, teolog, publicysta. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Świadectwo i wzgarda

Poszukiwanie "wartości dodanej"

Horyzont pojednania

Pułapki grzesznej niewinności

W katedrze


komentarze



Facebook