Bakcyl innego życia
Nowa emigracja ma twarz typowego jej przedstawiciela - liczy sobie niewiele lat, stawia pierwsze kroki na ścieżce kariery, próbuje oswoić irlandzką rzeczywistość za pomocą mieszaniny polskich zachowań i pełnej entuzjazmu ciekawości.

Próba zbadania zjawiska nowej emigracji przypomina trochę badania nad naturą cząstek elementarnych – w myśl zasady nieoznaczoności Heisenberga nie można z dowolną dokładnością wyznaczyć jednocześnie położenia i pędu cząsteczki. Emigrant to taki typ socjologiczny, który pojawił się w pewnej przestrzeni, istnieje w niej, lecz na pytanie, dokąd zmierza i jak długo ma zamiar w niej zabawić, zwykle bezradnie rozkłada ręce. Ani liczba Polaków mieszkających w Irlandii nie jest możliwa do określenia, ani kierujące decyzją o wyjeździe pobudki, ani tym bardziej modele egzystencji, które obieramy, stawiając kolejne kroki na Zielonej Wyspie.

W świecie kwantowym niemożliwe jest dokonanie dokładnych pomiarów ze względu na samą naturę badanego obiektu, dlatego też stosuje się wielkości średnie. Statystyka jest tą gałęzią nauki, która pozwala dokonać wiwisekcji na żywej tkance emigracyjnej społeczności i – o ile kalejdoskop losów Polaków mieszkających w Irlandii rozszczepia ów obraz na tyle barw, ilu nas samych mieszka na Zielonej Wyspie – jest jedynym narzędziem, dzięki któremu cokolwiek możemy powiedzieć. Opublikowany właśnie raport Centrum Badań nad Nacjonalizmem, Etnicznością i Wielokulturowością przy brytyjskim uniwersytecie w Surrey dzieli polskich emigrantów na cztery grupy: bociany, chomiki, łososie i buszujący. Z kolei opracowanie irlandzkiego uniwersytetu w Maynooth każe nam szukać dla siebie szufladki pomiędzy „targeciarzem” a „gl (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Anna Paś - redaktor naczelna wydawanego w Dublinie magazynu "Polski Express" oraz współwydawca tygodnika "Życie w Irlandii", autorka przewodnika Praca w Irlandii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Nasze polskie Cannes

GRATIA SUPPONIT GRAJFKA

"CYMBAŁ, CO SIĘ PO ŚWIECIE PRZEDYNDAŁ..."

Księga Jozuego jako proroctwo

SKĄD SIĘ WZIĘLI POLACY?


komentarze



Facebook