200 procent normy
Kiedyś kobieca agresja znajdowała ujście w różnych pośrednich formach. Jedną z nich było odmawianie mężczyznom współżycia. Dziś kobiety nie sięgają już po tak przebiegłe sposoby.

Bożena pracuje w dużej międzynarodowej korporacji. Ostatnie lata to pasmo jej sukcesów zawodowych. Jednak w pewnym momencie problemy osobiste i rodzinne, jakie jej się przytrafiły, spowodowały, że zaczęła dużo gorzej spełniać swe obowiązki. Kilka razy się pomyliła i ledwo uniknęła w związku z tym poważnych kłopotów. Spadek formy zauważyła koleżanka z pracy. „Wydawało mi się, że jesteśmy sobie z Justyną bliskie. Opowiedziałam jej o moich problemach. Parę dni potem szef wezwał mnie do siebie i ostrzegł, że jeszcze jedna taka pomyłka, a będą się musieli ze mną pożegnać. Po tej rozmowie Justyna unikała mojego wzroku. Zapytałam ją, czy to ona powiedziała szefowi o moich pomyłkach. Wzruszyła ramionami i odpowiedziała, że nie powinnam od niej oczekiwać dyskrecji, bo przez moje błędy inni mogą mieć kłopoty. A to, co przede wszystkim nas łączy, to relacje zawodowe, w nich zaś najważniejszy jest profesjonalizm”.

Podstawowa kobiecość

Zdaniem Waldemara Dudka – psychiatry, specjalisty psychologii analitycznej Junga, takie zachowanie jest dowodem na to, że kobiety coraz częściej przejmują męskie zachowania, w tym walkę o pozycję społeczną i zawodową. „Rola społeczna kobiety staje się coraz bardziej dominująca. Kobiety chcą osiągać wysoką pozycję społeczną, a elementem tego dążenia jest agresja”. Kobiety nie tyle budują własną przestrzeń, ile walczą o to, by robić dokładnie to samo, co mężczyźni, i udowodnić, że są w tym lepsze. Zaczęły tym samym realizować się w świecie w  (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Katolicy fair trade

Stracony czas

"O niebezpieczeństwie żywota człowieczego" Cypriana Bazylika

Do ręki czy do ust

okladka


komentarze



Facebook