Kierowniczki duszy
Kobiece towarzyszenie duchowe pozostaje w życiu większości wspólnot zakonnych dziedziną nieodkrytą. Narasta natomiast świadomość potrzeby kierownictwa, przerastającego możliwości spowiedników.

Poniższy tekst jest owocem rozważania zadanego mi przez Redakcję tematu Aspekty kobiecego kierownictwa duchowego. Nie rości sobie pretensji do ostatecznie sformułowanej wypowiedzi, stanowi raczej zapis konkretnych doświadczeń, zebranych w dość luźnej i osobistej formie.

Zaskakująca prośba

Wiele zawdzięczam kierownikom duchowym, którzy wspomagali mnie w ważnych sytuacjach i podejmowanych wyborach. Byli to z reguły spowiednicy, którzy nie bali się rozmów także poza konfesjonałem. Dzięki ich pomocy mogłam podjąć powołanie do życia konsekrowanego w świecie (w instytucie świeckim, gromadzącym osoby poświęcone Bogu, ale nieżyjące we wspólnotach klasztornych) w czasach głębokiej konspiracji (lata pięćdziesiąte).

W okresie formacji taką pomoc duchową stanowiła dla mnie opieka kobiety – przewodniczącej naszej wspólnoty. Przez wiele dalszych lat była zresztą moją „kierowniczką duchową”, choć nie nazywało się tego w ten sposób. W przeżywaniu kolejnych trudności czy odkryć życia wewnętrznego o wiele lepiej czułam się rozumiana przez nią aniżeli przez spowiedników, oceniających głównie moralnie albo proponujących praktyki czy rozwiązania czasem nie do przyjęcia. Przez lata nazywało się więc, że nie mam formalnie kierownika duchowego, a powinnam go mieć.

Pracując jako psychiatra nieraz badałam kandydatów do stanu kapłańskiego i życia zakonnego, pomagałam też w sytuacjach kryzysowych, nie tylko we własnej wspólnocie. Zmusiło (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Elżbieta Sujak - dr medycyny, lekarz psychiatra i neurolog, zaangażowana w poradnictwo rodzinne, publikowała m.in. w "Więzi", "Znaku", autorka książki "Rozważania o ludzkim rozwoju". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kapłaństwo a dojrzałość ludzka

Czeska płochliwa pobożność

TACY, JAK BÓG CHCIAŁ

Anatomia upadku

GDZIE JEST RAJ?


komentarze



Facebook