Archwium > Numer 401 (01/2007) > Czy dziecko zbawi rodziców? > Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie

Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie
Chodzić do kościoła z dzieckiem czy bez niego? Na mszę dziecięcą, rodzinną czy zwykłą?

Jest taka historyjka obrazkowa Marka Raczkowskiego. Przy stoliku oświetlonym lampką siedzi mały chłopiec. W drzwiach stoi tato i pyta:

– Dlaczego nie jesteś w łóżku, Piotrusiu?

– Odrabiam religię – odpowiada synek. Tata wychodzi. Drzwi zamknięte. Chłopczyk woła:

– Tato! – Mężczyzna z zatroskaną miną staje znowu w drzwiach, a synek pyta:

– Czy zabiłbyś mnie, gdyby Ci Bóg rozkazał?

Każdy, kto ma dzieci, wcześniej czy później usłyszy pytanie o Boga. Bo czego jak czego, ale pytań dzieci nam nie skąpią.

* * *

Sto Pociech to miejsce spotkań rodzin z małymi dziećmi. Od półtora roku działa przy klasztorze oo. Dominikanów na Freta w Warszawie. W październiku 2006 roku zorganizowaliśmy debatę zatytułowaną „Jak rozmawiać z dziećmi o Panu Bogu?”. Później rozesłaliśmy krótką ankietę do bywalców Stu Pociech – rodziców małych dzieci (do siódmego roku życia). Niektórzy byli lub są w różnych wspólnotach, inni określają swoje rodziny jako „przeciętne, niespecjalnie zaangażowane”. Na pewno wszystkich łączy obietnica złożona w czasie przysięgi małżeńskiej i chrztu, że decydują się wychować potomstwo w wierze katolickiej.

Co ma w głowie małe dziecko?

Moment, kiedy Poldzio zaczął mówić i stawiać pierwsze pyta (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Interpretatorzy Boga

CZEKAJĄC NA ŻYCIE

TAM GDZIE EGO, TAM I ŚMIERĆ

ANTYCHRYŚCI, BOBRY I KASTRACI

Inis Cealtra


komentarze



Facebook