Osobliwym kunsztem wiązane
W porodowej modlitwie dziecka podoba mi się także to, że wierny zanosi tutaj błagania całkowicie we własnej intencji, zatroskany nieobłudnie o siebie samego.

Nie wiem, gdzie mógłbym sprawdzić, czego Kościół naucza o najwcześniejszych formach modlitwy u dzieci. Co więcej, nie wiem nawet, czy istnieje na ten temat obowiązująca wszystkich wiernych nauka, korpus autorytatywnych wypowiedzi o tym, jakie warunki spełniać musi dziecko pod względem rozwoju intelektualnego, aby mogło się modlić, i to w jak najbardziej dosłownym sensie. Czy zresztą Kościół potrafiłby sformułować te warunki w taki sposób, żeby były zrozumiałe bez reszty dla specjalisty od psychologii rozwojowej, obojętnego – przynajmniej w praktyce zawodowej – na sprawy nadprzyrodzone? Jeśli taki opis wymaganych u dziecka zdolności umysłowych byłby w kościelnym dyskursie możliwy, to czym różniłby się od uczonej charakterystyki tych cech intelektu, bez których dziecko nie może sobie wyobrazić, że mówi do kogoś nieobecnego?

Wielowiekowa praktyka chrztu niemowląt wskazuje, że Kościół od dawna już nie wahał się przypisywać uczestnictwa w boskim życiu dzieciom nowo narodzonym, o ile oczywiście przez kąpiel pierwszego sakramentu zaszczepiona została w nich łaska uświęcająca. Można więc być mieszkaniem Trójcy Świętej nawet wtedy, gdy nie potrafi się jeszcze skierować swojej myśli na nic konkretnego, nie wyłączając mleka. Ze zgody na wczesny chrzest wynikałoby zatem, że łaska nie potrzebuje niczego poza człowieczeństwem jako takim – i że doskonale sobie radzi nawet z tymi istotami ludzkimi, które faktycznie nie mogą się jeszcze pochwalić takimi wyróżnikami człowieczeństwa jak (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Jajdelski - ur. 1976, absolwent filologii (polskiej i angielskiej) i prawa. Publikował m.in. w "Pamiętniku Literackim", "W drodze", "Literature and Theology" oraz "Pressjach", jest współautorem "Encyklopedii języka angielskiego" (2003). Mieszka w Edynburgu, gdzie przysposabia się do zawodu szkockiego prawnika. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Usuwanie śmieci z drogi

PAŚĆ ZNACZY KOCHAĆ

Prezerwatywy a reforma Kościoła

okladka

Buty


komentarze



Facebook