Bezcenne ubóstwo
1 Krl 17,10-16 Ps 146 Hbr 9,24-28 Mk 12,38-44

To, co przyniosła do świątyni uboga wdowa, jest całkowicie bez wartości. Jej dar jest tak mizerny i drobny, że wręcz niezauważalny, a mimo to godny pochwały i, co więcej, pochwały wygłoszonej ustami samego Boga. Dlaczego?

Otóż jest on tak cenny, ponieważ dla Boga liczy się nie to, ile Mu dajemy, lecz ile sobie zatrzymujemy. Cóż bowiem wartościowego możemy Mu dać? I tak wszystko jest Jego, gdyż to On jest Stwórcą i Panem wszystkiego. Bóg zwraca uwagę na to, co sobie zostawiamy. Czyni tak nie dlatego, że jest skąpy i zaborczy i się boi, że ktoś może Mu w czymś zagrozić, ale dlatego, że nas miłuje. A ponieważ nas miłuje, to nie chce, by cokolwiek, nawet najdrobniejszego, odciągało nas od tego, co jest najcenniejsze – od Niego samego. On w swej miłości do nas chce, byśmy oddali Mu nasze nic, aby przez to móc zyskać wszystko – Jego.

Dar ubogiej wdowy, mimo że jest tak znikomy, jest równocześnie tak cenny, gdyż to jej niezwykła i przepełniona ufnością wiara nadała wartość temu drobiazgowi. Właśnie przez wiarę pełną zawierzenia i ufności nasze ubóstwo może sprawić, że będziemy niezwykle bogaci. Wiara bowiem sprawia, że to, co bezwartościowe w oczach ludzi, staje się drogocenne w oczach Boga. Nędzne dwa pieniążki, grosz oddany z wiarą i całkowitym zawierzeniem sprawił, że uboga i nikomu nieznana wdowa została nam dana jako wzór do naśladowania. Zachęca nas, abyśmy Bogu oddawali dosłownie wszystko, a zwłaszcza to, co w nas najsłabsze, najbardziej wstydliwe, wzgardzone i bolesne. Wówczas nasza nędza stanie się czymś bezcennym, bo sam Bóg przyjmie ją w swoim miłosierdziu i sprawi, że zjednoczymy się z Chrystusem wzgardzonym, przybitym do krzyża, umarłym, a nade wszystko zmartwychwstałym.

     


zobacz także

Drugi krok

Maryja - Przewodniczka (2)

Kostek

Jak trwoga, to do Boga

CZY JEDNOŚĆ MUSIAŁA PĘKNĄĆ?


komentarze



Facebook