Królestwo nie z tej ziemi
Dn 7,13-14 Ps 93 Ap 1,5-8 J 18,33b-37

Misterium Paschalne to szczytowy moment różnych aspektów objawienia dokonanego przez Chrystusa. W nim Jezus objawia także siebie jako króla stojącego na czele zapowiadanego przez proroków królestwa mesjańskiego.

Początkiem tego wydarzenia staje się uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy. Wówczas witający Go tłum rozpoznaje w Nim oczekiwanego króla. Król ten wjeżdża w uniżeniu i pokorze, a mimo to oferuje zwycięstwo swojemu ludowi. Gdzie zatem jest Jego królestwo i jako ono wygląda? Jezus nigdy nie obnosił się z tym, że jest królem. Przesłuchiwany przez Piłata przyznał otwarcie, że nim jest, ale zaraz dodał, że królestwo Jego nie jest z tego świata. Królestwo Jezusa to królestwo miłości, prawdy i pokoju. Król miłości, z miłości oddaje swe życie za nas, a jest to miłość tak wielka, że przezwycięża nawet śmierć, przynosząc nieśmiertelność i życie wieczne. Miłość nie zwycięża przymusem kochania, lecz mocą samej miłości, której pragnie każdy z nas. Jezus – król prawdy – daje w ten sposób świadectwo prawdzie, a prawda nie zwycięża za pomocą przymusu, lecz mocą samej prawdy, bo także każdy z nas jest jej spragniony. Król pokoju zaprowadza wreszcie ład, nie narzucając go siłą, lecz dlatego, że jesteśmy go spragnieni i z głębi naszej rozdartej natury, w której różne dynamizmy walczą przeciw sobie, wołamy o pokój. Mocą królestwa Chrystusa nie jest więc siła militarna czy polityczna, ale siła prawdy, miłości i pokoju. Żadna inna nie potrafi jej przezwyciężyć.

Królestwo to może się wydawać z początku wątłe i nieznaczące. I rzeczywiście, w kryteriach oceny tego świata jest ono małe jak ziarnko gorczycy czy nawet prawie zupełnie niewidoczne jak zaczyn, który jakaś kobieta dodała do ciasta. Jednocześnie jednak, tak jak ziarnko gorczycy i zaczyn w cieście, królestwo to ma wewnętrzną, zrazu niewidzialną moc wzrostu, która prowadzi je do ostatecznego zwycięstwa. Podobnie i Jezus może się wydawać na początku samozwańczym, pokonanym królem, który nie przywrócił Izraelowi politycznej rangi, ale ostatecznie okazuje się, że jest On Królem Wszechświata, który zwycięża wszystko mocą prawdy, dobra i piękna. Każdy, kto jest z prawdy, słucha Jego głosu i doświadcza Jego zwycięstwa.


Robert Plich OP - ur. 1966, dominikanin, absolwent Akademii Medycznej w Warszawie, doktor teologii, wicerektor Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Dominikanów, mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

CZY STAĆ NAS NA WIĘCEJ

Proporcjonalizm

Etyczny punkt widzenia

Nadmierne pożądanie dobrych rzeczy

ZŁO ZŁA


komentarze



Facebook