Archwium > Numer 396 (08/2006) > Listy do lwa > Plastyczny, podniecający świat

Plastyczny, podniecający świat
Zapamiętaj, Karomenya - ciągnął dalej - interesuje mnie wszystko, co zobaczysz, co spostrzeżesz, co usłyszysz. Wszystko to jest dla mnie ważne, wszystko. Nawet zapach perfum, których używają goście Msabu.

Szanowny Lwie,

piszę do Ciebie z zapytaniem, dlaczego człowiek musi donosić na drugiego człowieka? Chociaż ojciec Bernard z katolickiej misji mówi, że wcale nie musi. Trudno jednak jest mu wierzyć, gdyż lata spędzone wśród nas tak go upodobniły do Kikujusów, że co prawda, daje sobie radę z istnieniem i robi to z prawdziwą odwagą, lecz ma o nim niskie wyobrażenie. Przebacza więc każdemu i czyni to bez wielkiej trudności, nosi w sobie godny zazdrości dystans do spraw, rzeczy i ludzi, jakby całym tym zachowaniem chciał powiedzieć światu, że najlepszym sposobem na zło jest zostawienie wszystkich w świętym spokoju.

— Tak — mówi — człowiek nic nie musi, Karomenya, nic, lecz jeśli już uczyni zło, to lepiej będzie dla niego i jego otoczenia, gdy odmówią sobie panicznego majstrowania przy tym złu, które powinno się przesilić i wypalić samo, bo każda naprawa świata nosi od początku w sobie skazę bezsilności, a ta w końcu prowadzi do prymitywnej, działającej jak lawina zemsty.

Dawno temu dowiedziałem się od starego Arthura, że Twój przyjaciel Juda sprzedał Cię, choć wybrałeś go razem z innymi apostołami i obdarzyłeś wielkim zaufaniem. Wtedy było mi bardzo trudno zrozumieć Twoje postępowanie, mówiłem sobie: „Szanowny Lew przecież wiedział od początku, że Juda był złym nasieniem, kradł i obezwładniał wszystkich swoją giętką a złośliwą mową. Szanowny Lew wiedział od początku, jak się to skończy. A może Juda był Mu do cz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Bezpieczny powrót do niskości

O starzejącej się wspólnocie

O obecności Chrystusa

Nieznośny ciężar okruchu

Tak się składa, że żyję


komentarze



Facebook