Łowcy chrztów
Większość opowiada o wężach, robactwie, o tropikalnym klimacie i o wzruszającej serca biedzie. Utrwalają fałszywy stereotyp misjonarza-chrzciciela, podczas gdy dzisiejszy misjonarz jest najczęściej jedynym uczciwym pracownikiem socjalnym.

Łowcy chrztów to specyficzny typ misjonarzy. Spotykam ich w odległych zakątkach Ameryki Południowej. Są to najlepsi księża, jakich znam. Można odnieść mylne wrażenie, że na misje wyjeżdża kwiat, a w kraju zostają nam w większości łodygi. (Łodyga, jak wiadomo, jest sztywniejsza niż kwiat i mniej kolorowa).

Łowca głodny

Stał wypięty zupełnie nie po księżowsku, z głową zanurzoną w zamrażarce. Z grzechotem przesuwał zawartość w poszukiwaniu czegoś stosownego na dzisiejszą kolację.

— Będziemy musieli upiec węża — zawołał spomiędzy zmrożonych brył mięsa — bo już nic innego nie mam.

— Dzisiaj piątek — rzuciłem przekornie.

— Nie szkodzi — odparł ksiądz. — To był wąż wodny, więc da się podciągnąć pod dania rybne.

W Wenezueli — a rzecz dzieje się w samym jej środku, na rozległych sawannach Los Llanos — o piątkowym poście słychać tylko z okazji Wielkiego Piątku, natomiast opisywane przeze mnie zdarzenia miały miejsce w piątek powszedni.

— Tu na Llanos — zaczął ksiądz, kładąc przede mną półmetrowy kawał anakondy — to właściwie wołowina powinna być uznana za postną. Człowiek nawet oddycha wołowiną.

Miał stuprocentową rację. Wystarczyło pociągnąć nosem, żeby się o tym przekonać— milion sztuk bydła robi swoje. Także z powietrzem.

— Więc w piątki — ciągnął, rąbiąc anakondę tasaki (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Cejrowski - ur. 1964, podróżnik, poszukiwacz ginących plemion Amazonii, osobowość telewizyjna, dziennikarz radiowy, artysta kabaretowy, pisarz i publicysta, satyryk, krytyk muzyczny, fotografik, autor sześciu książek, w tym trzech o tematyce podróżniczej. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kościelne igraszki

ROBIĘ TO, CZEGO NIE CHCĘ

HEUREKA!

ZAUFAJ MU

Media i Kościół, czyli porażka pod Bronowicami


komentarze



Facebook