Archwium > Numer 395 (07/2006) > Dookoła Kościoła > Czy to już koniec kryzysu?

Czy to już koniec kryzysu?
Spotkanie biskupów w Dallas, choć spóźnione, przyniosło niezwykle ważne rozwiązania. Dokument zatwierdzony wówczas przez amerykański episkopat dogłębnie i kompleksowo zajął się problemem nadużyć seksualnych wobec nieletnich.

W czerwcu tego roku minęły już cztery lata od pamiętnego spotkania biskupów Stanów Zjednoczonych w Dallas, które miało rozwiązać problemy związane z tzw. skandalem pedofilskim w amerykańskim Kościele katolickim. Bezpośrednim bodźcem do jego zorganizowania był bezprecedensowy atak mediów i różnych grup zarówno na hierarchię, duchowieństwo, jak i na samą instytucję Kościoła z jego moralnym nauczaniem. Przez wiele miesięcy amerykańskie społeczeństwo codziennie karmione było relacjami na temat nadużyć, świadectwami pokrzywdzonych, statystykami i protestami różnych grup. Skala ataku była tak wielka, że zaskoczyła nawet obserwatorów spoza Kościoła. Najbardziej zdumieni byli jednak sami biskupi, którzy, jak się wydaje, przez długi czas nie zdawali sobie sprawy z powagi sytuacji. Niektórzy z nich unikali wypowiedzi na temat nadużyć, ich wyjaśnienia bowiem wykorzystywano nierzadko do dalszych ataków. Krytycy zaś, odkrywszy słaby punkt Kościoła, poszli za ciosem i pastwili się nad szacowną instytucją bez miłosierdzia. Mimo niewątpliwie przesadnej krytyki, w końcu stało się oczywiste, że Kościół musi dokonać radykalnych zmian. Chociaż już wcześniej zajął się tym problemem, czego niemal nie zauważali krytycy, i w wielu diecezjach (np. w Archidiecezji Chicago) już wiele lat wcześniej opracowano szczegółowe zasady mające uchronić przed tego typu nadużyciami, to jednak okazały się one niewystarczające.

Kompleksowe zmiany

Spotkanie w Dallas, choć spóźnione, przynios (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marek Jurzyk - ur. 1966, święcenia kapłańskie otrzymał w 1991 roku, absolwent filozofii na KUL-u, doktorant, zajmuje się etyką prawniczą i filozofią prawa, mieszka w Chicago. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

O pewnym Kaszubie emigrancie

Trzy historie

Czy katolik może być sportowcem?

Bo sobie pójdę...

Robić żal


komentarze



Facebook