Przebłysk i przeczucie
Jeśli istnieje szczęście, o którym można poważnie mówić, to jest ono poza doczesnością. To nie znaczy, że mamy chodzić we włosiennicach, odmawiać sobie wszystkiego i martwić się, gdy się czujemy trochę lepiej.

Będziemy szukać szczęścia w literaturze i filmie. Porywamy się z motyką na słońce?

Jadąc na spotkanie z panią, miałem pesymistyczne podejrzenie, że raczej będziemy mówić o nieszczęściu, bo jeśli chodzi o film, szczęście jest niefotogeniczne. Zresztą literatura też ma z nim kłopot. Próbowałem sobie przypomnieć teksty, w których byłaby mowa o szczęściu w sposób pozytywny, i przyszły mi do głowy cztery kategorie.

Pierwsza to…

Zakończenie baśni, czyli to enigmatyczne, rytualne zdanie „i żyli długo i szczęśliwie”. Kropka.

A my się domyślamy, co tam się dalej mogło dziać.

Właśnie! Nabieramy paskudnych podejrzeń.

Druga kategoria to liryki erotyczne. Mam na myśli wiersze o spełnionej miłości, choć niekoniecznie oceniam je jako dobre utwory. Z całym szacunkiem, ale urocze skądinąd wyznania Kasprowicza skierowane do żony zawsze budziły we mnie mieszane uczucia.

Dlaczego?

Mam dwie hipotezy. Druga jest bardzo nieprzyjemna dla mnie, a pierwsza nieprzyjemna dla Kasprowicza i od niej zacznę. Wiersz, i pewnie w ogóle literatura, oddziałuje bardziej tym, jak mówi, niż tym, co mówi. Te liryki są utworami z dość późnego okresu, kiedy Kasprowicz zdecydował się, mówiąc uczenie, na wiersze sylabotoniczne. Owszem, ten gatunek ma dobrą tradycję ludową, ale w języku polskim brzmi jak katarynka.

Niezbyt to pasuje do tematu szczęśliwej miłości.

Gorzej: może dobrze pasuje, bo składnikiem sz (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jerzy Sosnowski - ur. 1962, historyk literatury, pisarz, eseista, dziennikarz, felietonista miesięcznika "Więź" i członek Zespołu Laboratorium WIĘZI. Napisał m.in. "Instalację Idziego", "Spotkamy się w Honolulu", "Co Bóg zrobił szympansom?", "Sen sów". Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

Anna Sosnowska - ur. 1979, absolwentka studiów dziennikarsko-teologicznych na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, współautorka książki "Zioło-lecznictwo, czyli wywary na przywary", wcześniej związana z kanałem religia.tv, gdzie prowadziła programy "Kulturoskop" oraz "Motywacja jest kobietą". Redaktor naczelna portalu Aleteia. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

KONIEC NOCY

WIGILIA W RAJU

NA CO MOŻE SOBIE POZWOLIĆ ARTYSTA?

PRZYJEMNOŚĆ DZIWOLĄGÓW

POCHWAŁA METRONOMU


komentarze



Facebook