Archwium > Numer 455 (07/2011) > Nie ufamy sobie w Kościele > Wszyscy szemrzą, nikt nie krzyknie

Wszyscy szemrzą, nikt nie krzyknie
Czekam na list episkopatu, w którym byłaby mowa o tym, jak dalece przestaliśmy sobie w Polsce ufać. Dopóki to elementarne zaufanie między ludźmi nie zostanie odbudowane, dopóty zawsze będziemy mieli kłopot.

Jeszcze w czasach seminarium usłyszałem definicję Kościoła, która w szczególny sposób zapadła mi w pamięć. Sformułował ją Sobór Watykański II. Dziwna to definicja, gdyż zaczyna się od słowa „jakby” – że Kościół jest jakby sakramentem, czyli znakiem i narzędziem zjednoczenia człowieka z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego. Ta definicja mówi przede wszystkim o tym, że sens Kościoła jest poza nim, że on wskazuje na jedność człowieka z Bogiem i wskazuje na jedność rodzaju ludzkiego. Nie jest dobrze, kiedy Kościół zaczyna zajmować się samym sobą. Wtedy już na pewno mamy kryzys. Jeśli trzeba rozmawiać o Kościele, to rozmawiajmy przede wszystkim o tym, ku czemu On jest zwrócony, czemu ma służyć. Im więcej jest gadania o Kościele samym w sobie, tym więcej szkody dla niego. Świętej pamięci Jerzy Turowicz mówił kiedyś, że wydawało się Kościołowi przez wieki, iż zabezpieczy Ewangelię wtedy, kiedy zatroszczy się najpierw o siebie i o swoje prawa.

Wszystko albo nic

Tę funkcję narzędzia („jakby sakramentu”) Kościół pełni poprzez trzy główne wymiary, które się ze sobą wiążą – głoszenie Słowa, sprawowanie sakramentów i budowanie jedności między ludźmi, czyli communio. Urok tych trzech funkcji polega na tym, że albo się ma wszystko, albo się nie ma nic. To znaczy, jeśli głosimy Słowo w taki sposób, że ono nie prowadzi do sakramentów, nie zmienia relacji między ludźmi i nie buduje z nimi jedności, to nie mamy nic. To jest żadne głoszenie Słowa. Jeśli szafujemy sakramentami bez odniesienia do Słowa (w (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


abp Grzegorz Ryś - ur. 1964, arcybiskup metropolita łódzki, w latach 2011 - 2017 biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji działającego przy Konferencji Episkopatu Polski. Jest profesorem historii Kościoła, do 2011 roku był rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

JEDEN KOŚCIÓŁ PODZIELONYCH CHRZEŚCIJAN

Posłani w związku z grzechem

MOŻECIE MIEĆ

Kłopot z adwentem

DAĆ LUDZIOM PRAWO DO SIEBIE


komentarze



Facebook