Źródło miłości
Wj 24,38 Ps 116 Hbr 9,11-15 Mk 12-16.22-26

„Potem wziął kielich... i pili z niego wszyscy... rzekł do nich: To jest moja Krew...”. Kilka dni po uroczystości Przenajświętszej Trójcy mamy kolejną uroczystość: Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Czy to nie za dużo? Chyba nie, Kościół chce nam przedłużyć czas paschalny, 50 dni mistogogii – czasu wchodzenia w tajemnicę. W te uroczyste dni jesteśmy zaproszeni, by wejść głębiej w tajemnicę Jezusa Chrystusa, Obrazu Boga, w tajemnicę samej Trójcy. Wchodząc w nią, mamy odkryć rzeczy bardzo proste. Poznanie Boga, prawdziwe poznanie – pokochanie – upraszcza wiele spraw.

Co ze sobą przynosi tajemnica Bożego Ciała i Krwi? Jest w niej zawarta prawda, że Bóg w Jezusie Chrystusie staje się jednym z nas, pozostaje z nami na zawsze pod osłoną chleba i wina. Zostaje pośród nas – Jezus Chrystus – Boży Imigrant, jedna z Osób Trójcy Świętej. Ten Boży Imigrant wprowadza nas w głębiny życia Trójcy Świętej. Jesteśmy karmieni miłością, która jest w Bogu. Każdy imigrant przynosi do nowej ojczyzny coś ze swych zwyczajów oraz przejmuje zwyczaje miejsca, w którym się osiedla. Jezus wziął nasze ciało, naszą kondycję z wyjątkiem grzechu, a przyniósł miłość Trójcy Świętej. Tą miłością nas karmi i poi. Chrześcijanie od początku tym żyli. Ciało i krew Jezusa były szczególnym sekretem ich życia, zwłaszcza w prześladowaniach – chleb i krew świadków. Euzebiusz z Cezarei wspomina: „każde miejsce cierpienia stawało się dla nas miejscem celebracji; czy to było pole, pustynia, statek, gospoda, więzienie...”. Więziony od 1975 roku przez 13 lat abp Sajgonu François Xavier Nguyen van Thuan pisze o odkryciu w więzieniu mocy krwi Chrystusa: „codziennie, używając trzech kropel wina i kropli wody, ukrytej w dłoni, odprawiałem mszę świętą. To był mój ołtarz, to była moja katedra! Było to prawdziwe lekarstwo dla ciała i duszy... żeby nie umrzeć, ale mieć zawsze życie w Jezusie... I tak, w więzieniu czułem w mym sercu bicie serca samego Jezusa. Czułem, że moje życie było Jego życiem, a Jego życie moim”.

Krew Chrystusa, której możemy kosztować, jest sekretem życia, źródłem miłości do najbliższych sióstr i braci, żony, męża, dzieci, rodziców, wreszcie i do nieprzyjaciół. To sekret, prosty sekret życia dawnych i współczesnych świętych: Justyna, Tomasza z Akwinu, o. Pio, Faustyny, Piotra Jerzego Frassatiego, Joanny Beretty Molla, Karola de Foucauld, Jana Pawła i wielu innych, również tych, z którymi spotykamy się prawie codziennie przy ołtarzu.

     


zobacz także

Modlitwa uwielbienia

Staszek i Żydzi

"Nic straconego nie ma..."

TERRORYSTOM CHODZI O ROZGŁOS

PIENIĄDZE I KOŚCIELNA MODA


komentarze



Facebook