Archwium > Numer 392 (04/2006) > Pokolenie JPII > Nie ma takiego pokolenia

Nie ma takiego pokolenia
Szwankuje język teologów. Nie znajdują słów, aby opisać tajemnicę Boga. Częściej mówią o moralności niż o wierze. Zauważam zanik umiejętności mówienia o Jezusie Chrystusie. Zamiast tego grzebiemy się w granicach moralności.

Z wykształcenia jestem teologiem. Z powołania osobą żyjącą w świecie, niedługo minie rok od momentu, gdy wstąpiłem w związek małżeński. Te dwa wyznaczniki dają mi w Polsce status dziwaka: świecki teolog. Podejrzliwie traktowany przez duchownych, bo być może będę miał zamiar zagarnąć ich prerogatywy i wtrącić swoje trzy grosze w kwestie, nad którymi panowali dotąd niepodzielnie. Konsternacja na twarzy świeckich, bo ktoś z takim wykształceniem, to ni pies ni wydra. Na wódkę można z takim pójść, czy może będzie moralizował? Bycie świeckim teologiem w Polsce oznacza bycie nikim. Nie zabieram głosu w sprawach wiary ludu Bożego. Nikt mnie o to nie prosi. Moje wykształcenie, lata studiów, praca naukowa okazały się nikomu i niczemu nie służyć. Tematy, które chciałbym poruszyć i do których miałbym w pełni prawo, nie przebiją się przez mur zawodowych i „uświęconych” teologów. Takich jak ja jest sporo. Jeszcze nikt (przynajmniej nie są mi znane takie dane) nie policzył, ilu jest w Polsce świeckich teologów. Ludzi, dla których jest miejsce w Kościele, którzy są w nim zakotwiczeni, a jednocześnie zepchnięci na margines życia we wspólnocie chrześcijan. Kresem marzeń o realizacji siebie jako teologa jest szkolna katecheza. (Nie ma się co łudzić: katechetami w większości są księża, więc świeccy absolwenci teologii zasilają jedynie szeregi bezrobotnych). O pozostaniu na uniwersytecie i pracy naukowej praktycznie nie ma co myśleć. Na temat życia osób świeckic (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Cielecki - ur. 1979, poeta i eseista. Autor zbioru esejów "Miasto wewnętrzne" oraz książek poetyckich "Ostatnie Królestwo" i "Czas przycinania winnic". Mieszka w Olsztynie z żoną i dwoma synami. Strzela z łuku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

"Pastores", "Więź", "Znak", "Relikwie", "Pieśni Liturgii Triduum Paschalnego", "Solaris"

Człowiek w tyglu woli Boga

Twarze Rostworowskiego

BÓG OSWOJONY

TAM I Z POWROTEM


komentarze



Facebook