Archwium > Numer 388 (12/2005) > Monolog czy dialog > Islam w relacjach z innymi religiami

Islam w relacjach z innymi religiami
Jest ironią naszych czasów, że światło nauki islamskiej, które położyło kres ciemnym wiekom na Zachodzie, jest dziś postrzegane jako odpowiedzialne za nadejście wieku terroru.

Bismillah Hir Rahma Nir Rahim (Rozpoczynam w imię Boga Najłaskawszego i Najmiłosierniejszego). Pozdrawiam Was pozdrowieniem islamu (Assalamu Alaykum wa Rahmatullah wa Barakathu — Niech Boże błogosławieństwo i pokój będą z nami wszystkimi). (…)

Rozpocznę od wyjaśnienia różnicy między terminami „islamski” i „muzułmański”. Większość osób sądzi, że są to synonimy, których można używać zamiennie, i często mówią: „islamski” w sytuacji, gdy powinni powiedzieć „muzułmański”, i na odwrót.

Słowo „islam” powinno być używane wyłącznie na określenie „Drogi Życia” opartej na nadprzyrodzonych źródłach. Są to Księga znana jako Koran, czyli słowo Boże, i Sunna, czyli potwierdzone sposoby postępowania Proroka (niech pokój i błogosławieństwo Boże zstąpią na niego). Muzułmanie jako ludzie mogą w sposób wolny zdecydować, czy chcą trwać przy Bożych wskazaniach, czy też od nich odstąpić, zależnie od rozstrzygnięć dokonanych we własnym sumieniu. Islam nigdy nie twierdził, że jest nową wiarą. Jest to ta sama wiara, którą Bóg ustanowił, stwarzając pierwszego człowieka zesłanego na ziemię — Adama. Islam uznaje prawie wszystkich biblijnych i żydowskich proroków jako proroków islamu, a ich przesłanie za przesłanie islamu w takim stopniu, w jakim znajduje to potwierdzenie w Koranie, Księdze islamu. Kodeks moralny i etyczny islamu jest podobny do tego, który znajdujemy w judaizmie, chrześcijaństwie i wielu innych głównych religiach świata. Jedyne różnice dotyczą teologii, pojęć i praktyk w oddawaniu czci Jednemu Jedynemu Bogu oraz tego, w jaki sposób etyka i moralność powinny kierować wszystkimi sferami naszego życia. Muzułmanin musi spełniać dobre uczynki i działać dla dobra wszystkich we współpracy z innymi ludźmi.

Istniejące obecnie napięcia między niektórymi społeczeństwami muzułmańskimi a społeczeństwami zachodnimi szukającymi swojej duchowości, tragiczny konflikt między Żydami i Arabami (właściwie między Izraelczykami i Palestyńczykami), obecność w społeczeństwach Europy ważnych i znaczących mniejszości muzułmańskich, wreszcie wyzwania nowoczesności dotyczące miejsca osób wierzących we współczesnych zsekularyzowanych społeczeństwach — wszystko to jest przyczyną coraz większej liczby przeszkód, nieporozumień i wypaczeń, które podsycają społeczną wyobraźnię w każdym narodzie czy społeczności przeciw „innym”. Zamiast dostrzegać otwierające się nowe możliwości uczenia się od siebie nawzajem, integracji i skorygowania starych przesądów, zbyt często jesteśmy świadkami prowadzonych w mediach kampanii przeciw „islamskiemu radykalizmowi”, „islamskiemu fundamentalizmowi” i „islamskiej przemocy i terroryzmowi”. Takie sformułowania zawierają wewnętrzną sprzeczność, gdyż islam jako wiara nie opowiada się za przemocą i terrorem.

Potępiam zabijanie ludzi, gdziekolwiek ma ono miejsce. Obecna przygnębiająca sytuacja w Ziemi Świętej napawa mnie głębokim smutkiem. Czytamy w mediach o wzrastającej islamofobii i antysemityzmie. Nieustające akty przemocy na Bliskim Wschodzie sprawiają, że coraz więcej rozsądnych ludzi z całego świata łączy się w nawoływaniu do pokoju i bezpieczeństwa w Ziemi Świętej, rzucając wyzwanie bigoterii i przesądom, które odgrywają dominującą rolę w podsycaniu podziałów. (…)

Wspólne uczestnictwo w człowieczeństwie

Wspólnoty żydów i muzułmanów wierzą w Boga Wszechmogącego, który nas wszystkich stworzył. Obie wyznają jednego prawdziwego Boga, który utrzymuje świat w istnieniu, a Jego wola została przekazana ludzkości przez objawienie prorockie. Obie nauczają o nieśmiertelności duszy i nagrodzie lub karze w przyszłym życiu człowieka po śmierci. Obie głoszą podobne moralne i etyczne normy życia w społeczności. Muzułmanie czczą tego samego Boga, co chrześcijanie i żydzi. Niektórzy nie–Arabowie są zdezorientowani imieniem Allah, tymczasem Allah to arabskie słowo oznaczające Boga. Dla muzułmanów nie ma tu żadnej niejasności: jeden prawdziwy Bóg jest Bogiem Abrahama, Mojżesza, Jezusa, Mahometa i każdego stworzonego człowieka. Abraham jest faktycznym punktem wyjścia ich zasadniczych wzajemnych powiązań. Chociaż zachodzą różnice w rozumieniu jedności Boga, judaizm, islam i chrześcijaństwo rzeczywiście tworzą „rodzinę religii monoteistycznych”. Wiara w to, że Bóg stworzył każdego człowieka na swój obraz i przeznaczył do życia wiecznego, jest zasadą wspólnego rozumienia godności mężczyzny i kobiety na podstawie ich podstawowej równości przed Bogiem we wspólnym człowieczeństwie. Z uwagi na aktualny konflikt na Bliskim Wschodzie często zapomina się dziś o godnej podziwu harmonii i symbiozie naszych religii, którą odnotowuje historia. Dobrze byłoby, gdyby uczeni spojrzeli wstecz na ich współistnienie niegdyś w Hiszpanii. Encyclopaedia Britannica pisze w tym kontekście o „niemal bezgranicznej” tolerancji ze strony muzułmanów.

Dzieci Abrahama

Muzułmanie, chrześcijanie i żydzi są nie tylko dziećmi Wszechmogącego Boga i mają udział we wspólnym człowieczeństwie, ale są też dziećmi praojca Abrahama, który jest ojcem Izaaka i Izmaela. Abraham (Ibrahim), wielki prorok muzułmański, który jest także wielkim patriarchą dla żydów i chrześcijan, szczyci się dziedzictwem wielu tysiącleci. Żydzi i chrześcijanie jako krewni są Ludźmi Księgi. Od Adama w początkach dziejów do Ibrahima (Abrahama) rozciągają się dzieje historii ludzkości, która obejmuje wielkie religie świata i napawa nadzieją i optymizmem na przyszłość. (...) Podczas gdy syn Abrahama Izaak jest praojcem żydów i chrześcijan, linia islamska pochodzi o innego syna Abrahama, Iszmaela (Izmaela). Obaj synowie: Iszmael i Iszak (Izaak) byli obecni przy śmierci Abrahama.

Ludy Księgi

Islam jako religia daje swoim wyznawcom konkretne wskazania, którymi mają się kierować w relacjach z ludami Księgi, czyli Żydami, ludźmi należącymi do innych religii, a nawet niewierzącymi. Niemuzułmanie mają być traktowani na następujących zasadach: Birr (życzliwość), Khair (wspólne dobro), Salam (pokój), Adil (sprawiedliwość) i Qist (równość).

W innym miejscu Święty Koran mówi:

Zaprawdę, wśród ludu Księgi (żydów i chrześcijan) są tacy, którzy wierzą w Boga i w to, co wam zostało zesłane, i w to, co im zostało zesłane, korząc się przed Bogiem; i oni nie sprzedają znaków Boga za małą cenę! Oni otrzymują nagrodę u swego Pana, zaprawdę, Bóg jest szybki w rachunku (Święty Koran 3:199).

Pokojowe współistnienie chrześcijan, muzułmanów i żydów rozpoczęło się w czasach Proroka islamu. Należy zwrócić uwagę, że Żydzi powitali Proroka wraz z innymi mieszkańcami miasta, kiedy przybył do Medyny w czasie wędrówki (hidżry). Prorok podjął kroki w kierunku dobrych relacji z żydami i innymi wspólnotami w Medynie, jeszcze zanim tam dotarł. Po otrzymaniu zaproszenia z Medyny od jednego z plemion, które przyjęło islam, jeszcze przed przybyciem tam Prorok podpisał umowy z Żydami i innymi plemionami mieszkającymi w mieście.

Umowy te wyraźnie określały zobowiązania każdej ze stron i na ich podstawie Prorok ustanowił konstytucję z Medyny (Mithaq al Madinah). Jest to pierwsza w świecie spisana konstytucja miasta państwa i jeden z najwspanialszych dokumentów politycznych kiedykolwiek napisanych przez jakiegokolwiek człowieka sprawującego władzę. W myśl tej konstytucji każdy Żyd, który żył w otoczeniu muzułmanów, był uprawniony do otrzymywania pomocy z ich strony i przysługiwały mu takie same prawa, jak im, bez jakiegokolwiek niesprawiedliwego czy stronniczego traktowania. (...)

Wzajemne uczenie się od siebie

Od lat podkreśla się, jak ważne jest uczenie się od siebie nawzajem. W procesie zastanawiania się nad swoim stosunkiem do islamu wielu chrześcijan przyjmowało, że dużo z tego, co uchodziło za wiedzę obiektywną, nie było wolne od naleciałości ideologicznych. Ci, którzy zaangażowali się w dialog, byli świadkami nowego wzajemnego zrozumienia opartego na obustronnej chęci słuchania. Uświadomili sobie także potrzebę dobrowolnego pytania samych siebie o to, jak rozumieją swoją tradycję i otwarcie się na rozumienie innych na ich własnych zasadach. Niektóre Kościoły, wydziały teologiczne i inne instytucje edukacyjne podjęły inicjatywę krzewienia wiedzy o islamie i muzułmanach. Podobne próby zostały ostatnio podjęte przez niektóre instytucje muzułmańskie. Dzieje się to nie bez pewnych niedociągnięć i trudności. Niektóre z nich wynikają z ograniczeń i niejasności związanych z nauczaniem chrześcijan o islamie przez innych kompetentnych chrześcijan niejako w imieniu muzułmanów. Inne dotyczą możliwości i wyzwań, które wiążą się z zapraszaniem muzułmanów do przekazywania chrześcijanom wiedzy o islamie w dostępny dla nich sposób, z uwzględnieniem pluralizmu poglądów i stanowisk w obrębie wspólnoty muzułmańskiej.

Stoimy więc przed wymagającym cierpliwości, lecz pilnym zadaniem uczenia się siebie nawzajem i interpretowania własnej tradycji oraz wzajemnego interpretowania swoich tradycji. Chrześcijanie, którzy znają islam, i muzułmanie, którzy znają chrześcijaństwo dzięki systematycznym studiom i dialogowi, powinni współpracować nie tylko ze względu na siebie nawzajem w zależności od potrzeb, ale także ze sobą nawzajem. Korygowanie wyobrażeń kreowanych przez media i sprostowanie poglądów jest niewątpliwie owocem dialogu, ale jednocześnie też umożliwia autentyczny dialog.

Przemoc a religia

Problem przemocy i uprawomocnienia jej przez nauczanie i praktyki religijne jest sporadycznie i zazwyczaj pośrednio podnoszony podczas spotkań w ramach dialogu chrześcijańsko–muzułmańsko–żydowskiego. W opinii niektórych chrześcijan i żydów jest to kwestia wywołująca zbyt głębokie podziały, by poruszać ją w tak wciąż kruchym procesie budowania wzajemnego zaufania i zrozumienia. Jednak dziś zależność między przemocą a religią ponownie staje w centrum zainteresowania, a głównym przedmiotem dociekań jest muzułmańskie podejście do problemu. W niektórych kręgach obserwuje się tendencję do pochopnego doszukiwania się wytłumaczenia niedawnych zbrodniczych ataków w świętych księgach i kodeksie religijnym islamu, które rzekomo mają uzasadniać i usprawiedliwiać przemoc. Skutek jest taki, że nie bada się dostatecznie wnikliwie pozareligijnych czynników, nie mówiąc już o ich wyczerpującej analizie, zanim przejdzie się do wymiaru religijnego. Jednym z przykładów jest sposób przedstawiania z jednej strony państwowej przemocy Izraela, w której ramach Palestyńczycy są wywłaszczani, a ich ziemie okupowane, a z drugiej przemoc oporu palestyńskiego. Anatomia terroryzmu zyskuje przewagę nad jego genealogią. Kiedy niektórzy ludzie obciążają odpowiedzialnością tradycyjne wychowanie religijne za rozpowszechnianie kultury nienawiści, nie dostrzegają, że to nie tradycyjne wartości religijne prowadzą ludzi do przemocy, ale ich utrata, której nie można niczym zastąpić. Stąd bierze się frustracja oraz poczucie żalu i odrazy. Przemocy nie da się wyjaśnić ani uzasadnić „odwieczną nienawiścią”, ponieważ „odwieczna nienawiść” jest czymś, co się wciąż na nowo przywołuje, albo wręcz wymyśla w kontekście już dokonującej się konfrontacji i przemocy.

Dopiero kiedy zbadamy bezpośrednie przyczyny przemocy w ich aktualnych przejawach i historii, żydzi, chrześcijanie i muzułmanie będą mogli w sposób wiarygodny razem rozważać i współuczestniczyć w dyskusjach dotyczących wewnętrznych kwestii każdej wspólnoty, takich jak dżihad, sprawiedliwa wojna czy męczeństwo. (...)

Jestem głęboko przekonany, że musimy ponownie opowiedzieć się za wartością wzajemnego szacunku, solidarności i pokoju. Nie ma miejsca na apatię i wycofanie się, a tym bardziej na wzajemną niechęć. Nie wolno nam ulec strachowi czy pesymizmowi. Jako wierzący wywodzący się ze wspólnoty żydowskiej, chrześcijańskiej i muzułmańskiej musimy razem stawić czoła wielorakim wyzwaniom naszych czasów.

Terroryzm

Islam i terroryzm to pojęcia wzajemnie się wykluczające. Islam potępia i odrzuca wszelkie formy terroru, zabijania bez należytego procesu sądowego, niesprawiedliwość, korupcję, tyranię i ucisk. Nie ma uzasadnienia dla użycia określeń w rodzaju „islamscy terroryści”. Jednak jako muzułmanie musimy odpowiadać za czyny innych muzułmanów, popełniane w imię islamu. Wstyd mi, kiedy słyszę, że muzułmanie łamią Prawo islamu. Szczerze przepraszam tych, którzy gdziekolwiek w świecie ucierpieli z powodu jakichkolwiek bezsensownych czynów tak zwanych muzułmanów i ponieśli szkodę z tego tytułu. Zabijanie na oślep niewinnych ludzi jest czynieniem zła. Błagam Allaha o przebaczenie za każdy popełniony błąd i proszę także moich bliźnich o wybaczenie. Niemniej musimy znaleźć bezpośrednie przyczyny problemu i wyzwania, jakim jest terroryzm, nienawiść i krzywda.

Terroryzm jest w swej istocie działaniem systematycznym, zaplanowanym i umyślnym. Obejmuje wiele aspektów życia na całym świecie, a przejawia się w wielorakich formach. Zdarza się, że całej religii islamskiej przypisuje się odpowiedzialność za czyny garstki muzułmanów powiązanych z aktami zniszczenia i terroru. Islam, w którego nazwę wpisany jest pokój, nie może zachęcać swoich wyznawców do działania na rzecz śmierci i zniszczenia. Jest ironią naszych czasów, że światło nauki islamskiej, które położyło kres ciemnym wiekom na Zachodzie, jest dziś postrzegane jako odpowiedzialne za nadejście wieku terroru. Islam to pokój, nie terror. Kiedy fundamentaliści chrześcijańscy podkładają bomby pod kliniki, w których dokonuje się aborcji, i zabijają lekarzy, media nie utożsamiają tych aktów przemocy ze świętą wojną, chociaż owi fundamentaliści chrześcijańscy powołują się na Biblię i Boga. „Nie” — dla przemocy, „tak” — dla dialogu.

Ekstremizm religijny

Islam jest religią umiaru. Święty Koran określa muzułmanów jako naród znajdujący się pośrodku, aby był świadkiem dla ludzi (2:143), i radzi im, aby nie wykraczali poza granice swojej religii i nie podążali za skrajnościami w interpretacji wiary (Święty Koran 4:171, 5:77, 22:78). Święty Prorok ostrzegał muzułmanów: „Strzeżcie się skrajności w waszej religii, ponieważ ludy przed wami zostały unicestwione z powodu swej skrajności”, „Nie bądźcie surowi dla siebie w swych sądach w sprawach wiary”, „Zawsze wybieraj łatwą drogę w swojej wędrówce wiary. Z pewnością religia jest łatwa” (Zbiór powiedzeń Świętego Proroka, spisali Ahmed, Nisai, Al–Hakim i Ibne Maja).

Islam wierzy w społeczeństwo obywatelskie zbudowane na rządach prawa, a każdy, kto wprowadza chaos (Fitna albo Fasad) w społeczeństwie, siejąc terror, może być potraktowany jak harabi (ten, kto wypowiada wojnę społeczeństwu) i należy wymierzyć mu sprawiedliwość w procesie sądowym. Islam i terroryzm to wykluczające się pojęcia. (…) Nic nie uzasadnia posługiwania się określeniem „terroryści islamscy”. Święty Prorok islamu powiedział: „Na Boga, nie jest prawdziwym wyznawcą ten, przez którego złośliwość jego sąsiedzi nie czują się bezpieczni” (Bukhari, Muslim). Jako muzułmanin potępiam religijną bigoterię, nietolerancję i ekstremizm i proszę wszystkich rozsądnych ludzi, niech przyłączą się do mnie w wyrazach potępienia i wspólnie dołóżmy starań, żeby wykorzenić to zło z naszych szeregów.

Świętość życia

Jednym z wyróżników współczesnego świata jest przytłaczająca obecność przemocy w naszych społeczeństwach. Ślepa i bezmyślna przemoc to jedno z głównych zagrożeń światowego pokoju i bezpieczeństwa. Islam stoi na straży świętości ludzkiego życia, gdyż podobnie jak wszystkie inne tradycje religijne Święty Koran naucza, że zabicie jednego niewinnego człowieka jest jak zabicie całego rodzaju ludzkiego (Święty Koran 5:32, 6:151, 17:33). Islam uważa każdą formę życia za świętą. Pierwszym i podstawowym prawem danym przez Boga każdej istocie ludzkiej jest prawo do życia w pokoju i bezpieczeństwie. Jednak odebranie przez państwo życia zbrodniarzowi jest dopuszczane w islamie, gdyż stoi on na straży rządów prawa i wspomaga utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa w społeczeństwie. Tylko właściwy i upoważniony do tego sąd może zdecydować o tym, czy dany człowiek zrzekł się swego prawa do życia, gdyż zlekceważył prawo do życia i pokoju przysługujące innym ludziom. Oskarżonemu należy zapewnić pełną możliwość skorzystania z prawa do obrony. Islam surowo zabrania wymierzania kary śmierci poza procesem sądowym i umyślnego zabójstwa.

Zabójstwo dokonane na sobie samym (samobójstwo) jest zakazane w islamie (Święty Koran 4:29) jako brak poszanowania Bożego daru życia. Zgodnie z Prawem islamu ci, którzy popełniają lub usiłują popełnić samobójstwo, winni są ciężkiego grzechu i będą wrzuceni w ogień piekielny. Nawet chorym, którzy cierpią silny ból, nie wolno wyrażać pragnienia śmierci. Święty Prorok mówi: „Nie wyrządzaj krzywdy sobie, nie rań innych”. Święta księga islamu nie wzywa młodych ochotników do tego, by obwiązywali się ładunkami wybuchowymi i odpalali je w zatłoczonych miejscach publicznych. To jest oczywiste. Zamachowcy samobójcy wypowiedzieli nowy rodzaj wojny, której nie sankcjonuje żadna wiara religijna. (...)

Dialog

Sens słowa „dialog”, używanego dziś jako określenie spotkania indywidualnych ludzi lub grup reprezentujących różne religie czy światopoglądy, jest czymś nowym. W przeszłości, kiedy spotykały się ze sobą różne religie lub systemy myśli, zasadniczym celem było pokonanie przeciwnika, ponieważ każdy był absolutnie przekonany, że tylko on sam zna tajemnicę ludzkiego życia. W bliższych nam czasach osoby szczerze przekonane o tym, że to one mają rację, stopniowo doszły do wniosku, że nie posiadają wyłączności na tę tajemnicę i wręcz mogą nauczyć się czegoś ważnego od siebie nawzajem. W rezultacie zaczęły traktować spotkania z innymi religiami i sposobami myślenia nie z pozycji nauczania, lecz uczenia się — wspólnego poszukiwania głębszej wiedzy o znaczeniu życia. Na tym właśnie polega dialog.

Nauka, którą wszyscy powinniśmy wyciągnąć z wydarzeń 11 września 2001 roku, 11 marca 2004 roku i 7 lipca 2005 roku, to konieczność budowania mostów między poszczególnymi wspólnotami. Odpowiedzią jest dialog prowadzony z godnością — szczera, uczciwa i taktowna rozmowa. Czym jest dialog między ludźmi różnych wiar i jaki jest jego cel? Te pytania wymagają jasnych odpowiedzi, w przeciwnym razie zaczynamy się doszukiwać ukrytych motywów, a to uniemożliwia wzrost zaufania.

Dialog to ustawiczna rozmowa między stronami, które nie mówią tego samego i które dostrzegają i szanują różnice, sprzeczności i wzajemne wykluczanie się różnych sposobów myślenia. Celem dialogu jest zrozumienie i docenienie współrozmówców prowadzące do dalszej refleksji nad konsekwencjami, które przekonania i wrażliwość innych tradycji niosą dla naszego własnego stanowiska.

Jeśli weźmie się pod uwagę wzajemną niechęć i brak zrozumienia między Żydami i Palestyńczykami, widać wyraźnie, że nie ma środków doraźnych. Nie ma łatwych odpowiedzi czy prostych rozwiązań, które zapewniłyby wzajemne zrozumienie, szacunek i współpracę. Jednak droga nie jest zablokowana. Można iść naprzód. Islam żywi szacunek dla judaizmu i wzywa do prawdziwego i pogłębionego spotkania, które doprowadzi do zbudowania rzeczywistego partnerstwa. Islam uczy swoich wyznawców uznawania prawdy obecnej w każdej religii i wyrzekania się przemocy. Islam mówi, że lepiej byłoby, gdyby wszystkie domy modlitwy zostały zburzone, nie wyłączając Mekki, niż miałaby zostać zabita jedna niewinna osoba. Żydzi i muzułmanie żyją razem w Ziemi Świętej i powinni razem budować życie we wzajemnym poszanowaniu i z uśmiechem, który płynie z serca, nie tylko z ust.

Żydzi i chrześcijanie będą musieli podjąć szczególny wysiłek, żeby lepiej poznać islam. Dotąd bowiem w dialogu żydowsko–chrześcijańsko– –muzułmańskim dyskutanci zazwyczaj prezentowali ograniczoną wiedzę o religii partnerów rozmowy. W odniesieniu do islamu będą prawdopodobnie musieli przezwyciężyć negatywne skojarzenia, na które nakłada się zwykła niewiedza i zmasowana dezinformacja. Nieznajomość zagadnienia i błędne poglądy o innych leżą u podstaw wielu problemów obciążających stosunki żydowsko–chrześcijańsko–muzułmańskie.

(...) We współczesnym świecie, niezależnie od kręgu kulturowego, są dwa sposoby przeciwdziałania nienawiści religijnej. Po pierwsze, powinniśmy wpajać naszym dzieciom świadomość, że wielkością każdego narodu są ludzie. Powinniśmy uczyć, jak bardziej kochać i wychodzić sobie naprzeciw niezależnie od rasy, koloru skóry czy poglądów religijnych. Wreszcie, musimy wymazać w naszym sercu i umyśle negatywne stereotypy „innego”, ponieważ krzywdzące wyobrażenia prowadzą do prześladowania, dyskryminacji, zastraszania i nienawiści. (...)

Dociekania teologiczne usiłują wniknąć w bogatą duchowość wszystkich trzech wiar. Wyróżnia się i zgłębia potrójny wymiar dialogu: 1) dialog rozumu, w którym kładzie się nacisk na kwestie intelektualne; 2) dialog serca, w którym zaczynamy patrzeć na innych z ich własnej perspektywy; 3) dialog rąk, w którym zadajemy pytanie, co jesteśmy w stanie zrobić dla innych. Muzułmanów oskarża się obecnie, że są zamkniętymi w swoich poglądach integrystami, fundamentalistami, więźniami dogmatycznych przekonań. Oto niniejszym przedstawiam liberalną, nowoczesną, humanistyczną muzułmańską propozycję. Oczekuję odpowiedzi ze strony żydów, chrześcijan i zwolenników sekularyzmu na moje zaproszenie do zaangażowania naszych myśli, wysiłków i historii w sprawę pokoju, postępu, wyzwolenia i prawdy przez wiedzę i wspólne wartości duchowe.

Celem dialogu może być zdobycie wiedzy o tym, jak różne tradycje kulturowe i religijne radzą sobie z przekazywaniem systemu wartości i jak możemy podejmować wyzwania codzienności, odwołując się do dawnych systemów wartości. Należy na nowo odkryć w dialogu duchowe podwaliny wyrzeczenia się przemocy w różnych tradycjach religijnych. Jedno z naglących pytań, na które wszyscy powinniśmy szukać odpowiedzi, brzmi: „Jak mamy mówić o Bogu w epoce, która była świadkiem tak strasznych wydarzeń jak Szoah?”. Holokaust stoi przed naszymi oczyma jak pomnik zła dokonującego się w dziejach ludzkich, nie możemy zaprzestać wypowiadania się przeciw rasizmowi i nietolerancji. Dla naszych horyzontów moralnych i wyborów życiowych jest sprawą podstawową, abyśmy zrozumieli, czym był Holokaust i dlaczego powinniśmy sprzeciwiać się rasizmowi, antysemityzmowi, bigoterii, prześladowaniom i uprzedzeniom, w każdej formie i miejscu. Holokaust ma znaczenie także dziś, ponieważ ci, którzy ocaleli, są przypomnieniem o „piekle na ziemi, którego nigdy nie wolno zapomnieć”. Wydarzenia w Ruandzie, Bośni i Kosowie ponownie uświadomiły nam, że okropieństwa takie jak te z czasów nazizmu można udaremnić tylko wtedy, gdy mężczyźni i kobiety gotowi są stawić im opór. (...) W moim najgłębszym przekonaniu, pamięć o przeszłości należy podtrzymywać w sposób czynny, nie zaś bierny. Jeśli mamy unikać błędów przeszłości, powinniśmy kształcić ludzi, zwłaszcza naszą młodzież. Podstawowym obowiązkiem każdego z nas jest chronić i umacniać prawa obywatelskie i ludzkie wszystkich naszych braci i sióstr, którzy żyją wokół nas, niezależnie od koloru ich skóry, wyznania, pochodzenia etnicznego i wyglądu. Chrześcijanie, żydzi i muzułmanie muszą odrzucić obłąkane, fanatyczne i ekstremistyczne odłamy. (...)

Jedność, różnorodność i nadzieja

Widzimy, że po 11 września 2001 roku, 11 marca 2003 roku, 7 lipca 2005 roku, po I i II wojnie w Zatoce nie nastąpił ani koniec historii, ani starcie cywilizacji. Instytucje, narody, grupy i wszyscy przyzwoici ludzie muszą współpracować i kształtować współczesny świat jako miejsce pokojowego współistnienia. Wspólnie jesteśmy odpowiedzialni za dawanie nadziei i wprowadzanie jej w życie. Byłoby jednak nieroztropnością zaprzeczać, że dopóki muzułmanie nie doświadczą autentycznej tolerancji i współczucia okazanego narodowi palestyńskiemu, dopóki nie zostanie uznane prawo muzułmanów do świętego miasta Jerozolimy i dopóki nie zostanie powstrzymane nieprzyjazne nastawienie mediów, dopóty nie nastąpi koniec konfrontacji między religiami i narodami. Ludy Księgi — muzułmanie, żydzi i chrześcijanie — muszą znaleźć sposób życia razem w pokoju. Jeśli nie potrafimy myśleć w kategoriach wspólnych naszym szlachetnym religiom, zacznijmy myśleć w kategoriach wspólnego dziedzictwa kulturowego jako ideału, ku któremu możemy dążyć.

Powinniśmy się zobowiązać do poszerzania naszej wiedzy o sobie nawzajem przez pozytywne myślenie i pragnienie zrozumienia drugiej strony. Zobowiążmy się odważnie bronić pokojowego nauczania i interpretowania islamu i dawać przykład pokojowej postawy w naszym życiu osobistym, rodzinnym i społecznym, abyśmy na naszej drodze życia byli pożyteczni dla naszych społeczeństw, umacniali pokój, budowali mosty ponad podziałami i żyli w zgodzie z naturą.

Pamiętaj, pamiętaj, pamiętaj. Zło nie jest w ciele. Zło jest w umyśle, więc nie wyrządzaj krzywdy nikomu. Po prostu przemieniaj umysł. (...)

przeł. Małgorzata Wiertlewska


Abduljalil Sajid - imam, przewodniczący Muzułmańskiej Rady ds. Zgodnego Współistnienia Religii i Ras w Wielkiej Brytanii, reprezentuje najbardziej postępowy nurt poszukiwania takiej interpretacji islamu, która przekazywałaby istotne treści w XXI wieku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

TANGO DLA TROJGA

Dzieci światłości

CZEKAM AŻ WRÓCĄ

Komu można zaufać

DON'T EAT BACON, BUY A COW


komentarze



Facebook