Król i Sędzia
Ez 34,11-12.15-17 1 Kor 15,20-26.28 Mt 25,31-46

Pytania o zasadność uroczystości Chrystusa Króla pojawiały się już 80 lat temu, kiedy to papież Pius XI wprowadzał do kalendarza liturgicznego święto podkreślające królewskość Jezusa Chrystusa. I wtedy, i dziś rodzi się wątpliwość: po co mówić o władzy królewskiej, gdy monarchia jest w zasadzie ciekawostką na politycznej mapie świata? Czy jest sens odnosić się do ludzkiego doświadczenia królewskości, skoro ta królewskość może się dziś kojarzyć z atrakcją turystyczną niektórych państw?

Czy ma sens wspominanie króla sędziego, który rozstrzyga, kto zasługuje na nagrodę, a kto na karę wiecznego ognia? Nie sposób przecież nie pomyśleć przy tym o wyrokach wydanych przez sądy. Co myśleć o sądownictwie, skoro wymiar sprawiedliwości działa tak, że sam może zostać zasądzony przez tych, którym nie potrafił postawić zarzutu?

Chrystus – Król i Sędzia. Wydaje się, że oba tytuły nie niosą z sobą najszczęśliwszych skojarzeń. Ewangelia jednak uparcie przypomina nam je tak samo, jak przypominał je sam Chrystus Pan, gdy nauczał w przypowieściach mieszkańców Palestyny – prowincji rzymskiej. Oni też mogli nie mieć najlepszego zdania o ówczesnych marionetkowych władcach ani o słuszności wszystkich wyroków sądowych.

I może jest to opatrznościowe. Z całą mocą można teraz powiedzieć, że Chrystus nie jest jak ziemski król i jak ziemski sędzia. I nie chce taki być. Jego panowanie jest tym, czego mamy wyglądać z nadzieją, bo wtedy dopiero doświadczymy prawdziwej radości bycia poddanym Komuś, kto kocha. Jego sąd stanie się dla nas konkretnym doświadczeniem tej miłości. Zresztą z miłości właśnie będziemy sądzeni przez Króla i Sędziego. I z pewnością będziemy zaskoczeni tym, co usłyszymy od Chrystusa, tak jak byli zaskoczeni tym, co usłyszeli na sądzie, sprawiedliwi i niesprawiedliwi. I jedni, i drudzy nie wiedzieli, kiedy spotkali Chrystusa w swoim życiu. Oby każdy z nas był zaskoczony faktem, że tyle dobra uczynił swojemu Królowi i Sędziemu.

     


zobacz także

Realizacja zleceń

Miłość upodabnia do Jezusa

ŚWIADOMIE I DOBROWOLNIE

UBODZY W DUCHU

W mocy piłkarskiego rytuału


komentarze



Facebook