Koń trojański
Ktoś, kto podaje się za katolika opowiadającego się po stronie życia, powinien rozumieć, że Kościół chce ochronić kobietę przed tragedią zabicia własnego dziecka.

Redakcja poprosiła mnie o komentarz do tekstu Czy można lepiej? Postanowiłem podejść do niego rzeczowo i analitycznie, dlatego aby niczym się nie sugerować, nie patrzyłem na nazwisko Autora.

Pierwszy akapit lokuje Autora tekstu po stronie obrońców życia: „dlaczego nie potrafimy przekonać skutecznie do tego, co — wierzymy — jest wartością nadrzędną i bezdyskusyjną. Czy robimy coś nie tak? Czy tylko za mało?” — pisze i deklaruje wyraźną troskę.

Tekst z pierwszego rozdziału „Dziecko, osoba, istota ludzka” rodzi już pewien niepokój. Co prawda Autorka — rozpoznałem płeć po „sama zetknęłam się” — przedstawia się jako dawna przeciwniczka feministek w sporach i dyskusjach, jednak przypisuje ruchowi pro life ich winy. To nie po stronie obrońców życia panuje „bezwzględny nakaz” używania terminu „dziecko”. To wrogowie życia reagują histerycznie na każde użycie słowa „dziecko” w odniesieniu do rozwijającej się w fazie przedurodzeniowej żywej istoty ludzkiej. Istota ta jest bez wątpienia dzieckiem swoich rodziców. Nie słyszałem nigdy, by ktoś z obrońców życia (co jest, zdaniem Autorki, „ulubionym zabiegiem publicystyki pro life”) „»dopisywał« do egzystencji embrionalnej człowieka pełnię życia psychicznego i umysłowego”. Owszem, w wielu ciekawych badaniach psychologii prenatalnej zaobserwowano liczne przejawy życia psychicznego. Stwierdza się reakcje na dotyk, ból, dźwięk, świa (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jacek Pulikowski - mąż, ojciec trojga dzieci, wykładowca Politechniki Poznańskiej oraz Studium Rodziny przy Wydziale Teologicznym UAM, zaangażowany w działalność Duszpasterstwa Rodzin, autor wielu publikacji i książek o tematyce rodzinnej, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Na stos z Pulikowskim

BOSKA NORMA NADMIARU

Zaprosić Pana na pustkowie

NIEWAŻNE

Co porusza Słońce i gwiazdy


komentarze



Facebook