Otworzyć oczy
1 Sm 16,1b.6-7.10-13a Ef 5,8-14 J 9,1-41

Urodziłem się ślepy. świat był dla mnie ciemnością, ale nie wiedziałem tego. Wiedziałem, że coś istnieje poza mną, i starałem się wszystko „zgadnąć”. Próbowałem wyobrazić sobie kształty i kolory, wymyślić ludzi i relacje między nimi. Nie do końca zdając sobie z tego sprawę, dokonałem małego aktu stworzenia. Zasiedliłem świat wokół mnie dziesiątkami stworzeń wymyślonych na mój własny obraz i podobieństwo. Im bardziej jednak rozumiałem się z moim światem, tym bardziej byłem samotny…

Pewnego dnia ktoś obok mnie powiedział: „Ja jestem światłością świata!”. Poczułem Jego palce na moich oczach, wilgotne dotknięcie grudek ziemi. I wtedy zobaczyłem…

Intensywność kolorów, piękno kształtów, ludzkie twarze, nadzieje, smutki, rozterki. Rzeczy, których nie umiałbym sobie wyobrazić. To już nie był mój mały światek, to była rzeczywistość. Już nie wyobrażona – widziana. To był świat, jakim widział go On. świat tak wspaniały i tak bardzo złożony, że aż mi dech zaparło. Nie mogłem udźwignąć tego wszystkiego. Otoczenie napierało na mnie z przerażającą intensywnością. Nie tylko ja nie mogłem się odnaleźć, ale też inni przestali mnie rozpoznawać. Nawet najbliżsi lekko zdystansowali się ode mnie. Musiałem się nauczyć wszystkiego od początku. Ale od czego miałem zacząć? Jak się nauczyć od nowa rozmawiać z ludźmi bez domieszki własnej fantazji, jak odczytywać ich znaki bez zgadywania?

„Czy wierzysz w Syna Człowieczego?”. „A kto to jest?”. „Ten, którego widzisz i który mówi do Ciebie”. Wierzę w Ciebie, Panie! Wierzę we wszystko, co powiedziałeś i uczyniłeś! Nie wiem, jak wyglądasz, chociaż wpatruję się w Ciebie często; nie umiem odpowiedzieć na najważniejsze pytania ludzkości i mojego życia; nie rozumiem, jak to się dzieje, że Cię ciągle zdradzam, i nie wiem, dlaczego Ty mnie na nowo odnajdujesz i zapraszasz do przyjęcia Twego miłosierdzia… Wierzę jednak w Ciebie i nigdy nie chcę zejść z Twojej ścieżki. Pozwól mi być Twoim uczniem, „bo od wieków nie słyszano, żeby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia”.

     


zobacz także

Jestem pasterzem

Alfabet na inne czasy

BYŁEM TAKIM FAJNYM KSIĘDZEM

Gusła

ODZYSKANA TWARZ


komentarze



Facebook