Dałem wam przykład
Wj 12,1-8.11-14 1 Kor 11,23-26 J 13,1-15

Pan Jezus klęka dzisiaj przed każdym, aby umyć mu nogi. Jesteśmy zdziwieni i onieśmieleni takim zachowaniem. Żyjemy w społeczeństwie, w którym są przełożeni i podwładni. W którym spotykają się bogaci z biednymi. Są między nami tacy, którzy służą, i tacy, którzy ze służby korzystają. Choć coraz bardziej jesteśmy przesiąknięci zasadami demokracji i wiemy, że wszyscy ludzie są równi, to jednak mamy na tyle rozwagi, aby nie gorszyć się, gdy szatniarz podaje nam płaszcz w teatrze, a kelner przynosi pizzę. Nie dziwi nas, że jedni służą, a drudzy są obsługiwani. Dziwi nas natomiast, a czasami nawet gorszy, gdy zachwiany zostaje ustalony porządek rzeczy. Gdy dyrektor przynosi kawę sekretarce i podaje płaszcz szatniarzowi.

„Nie, nigdy mi nie będziesz nóg umywał” – zwykła przyzwoitość nie pozwala Piotrowi zgodzić się na to, aby Pan i Nauczyciel mu posługiwał. To prawda, wiele razy zachowywał się On niekonwencjonalnie… Ale czy Bóg Wszechmocny w swoim uniżeniu posunie się aż tak daleko? Otóż posunie się jeszcze dalej, gdyż: „umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował”.

Trzeba być bardzo pokornym, aby przyjąć taką posługę. Trzeba być jak dziecko, które jest otwarte na przyjmowanie wszystkich prezentów i zawsze mu mało. Ten niezwykły znak umycia nóg jest zaproszeniem, aby wejść do królestwa Bożego na ucztę. Tam niczego nie można kupić, na nic zasłużyć, niczego wywalczyć. Tam można tylko przyjąć bezinteresowny dar miłości. Syn Człowieczy przepasał się, aby usługiwać biesiadnikom. Podaje kosze pełne Chleba i kielichy pełne Wina. Najlepszy Chleb i Wino, bo są one Jego Ciałem i Krwią.

Razem z apostołami zostaliśmy zaproszeni przez Pana do Wieczernika, aby uczestniczyć w cudzie życia i miłości. Umycie nóg jest także zaproszeniem do naśladowania Pana. Dzięki Jego łasce nasze życie może stać się eucharystyczne. Wtedy, gdy stanie się ono darem dla naszych bliźnich, nabierze znaczenia i sensu. „To czyńcie na Moją pamiątkę”. Tak jak On umywał nogi swoim uczniom, i my mamy służyć sobie nawzajem. Jak On dał nam swoje Ciało i Krew, tak i my mamy dawać sobie nawzajem nasze życie, nasze siły i zdolności.


Jakub Kruczek OP - ur. 1962, dominikanin, wychowawca braci studentów, duchowy opiekun krakowskiego ośrodka Spotkań Małżeńskich. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dobry Pasterz

ŚWIĘTA RODZINA NA EMIGRACJI

Miejcie odwagę żyć dla miłości

Zobaczyć Boga

Pascha


komentarze



Facebook