Archwium > Numer 379 (03/2005) > Homoseksualizm > Predyspozycja czy preferencja?

Predyspozycja czy preferencja?
Nieznajomość przyczyn homoseksualizmu jest krzywdą dla ludzi, którzy cierpią nie tylko dlatego, że są nim dotknięci, ale także z powodu niezrozumienia, odrzucenia i często pogardy.

Kiedy pojawia się pytanie o homoseksualizm, okazuje się, że znajomość zagadnienia jest powierzchowna i najczęściej oparta na obiegowych opiniach. Nawet używane określenia świadczą o nieznajomości problemu: bo kto to właściwie jest gej? Albo pedał? To przecież nie to samo!

Szczególnie brakuje wiedzy na temat przyczyn, a właśnie tu jest klucz do zrozumienia, do pomocy i do zapobiegania. Nieznajomość przyczyn homoseksualizmu jest krzywdą dla ludzi, którzy cierpią nie tylko dlatego, że są nim dotknięci (rzadko zresztą wiedzą, dlaczego ich to dotknęło), ale także z powodu niezrozumienia, odrzucenia i często pogardy. Trzeba pamiętać, że środowiska znane nam z rozmaitych parad, zdjęć, często przekraczających granice dobrego smaku, a ostatnio z politycznie sterowanej Kampanii przeciw homofobii, nie reprezentują osób homoseksualnych, tylko środowiska gejowskie. A to również nie to samo.

Do niedawna przyjmowało się jedną z dwóch opcji: osoby homoseksualne rodzą się takie — a więc jest to predyspozycja, albo homoseksualizm jest wyborem, a więc preferencją. Okazuje się jednak, że jest coraz więcej argumentów przemawiających za jeszcze innym tłumaczeniem: homoseksualizm nie jest wrodzony ani wybrany. Jest nabytytrakcie rozwoju osobowego, przy czym mogą tutaj mieć znaczenie odziedziczone czynniki psychiczne (temperament, cechy osobowości).

Psychologia płciowości

Na płciowość ludzką składają się elementy fizyczne i psychiczne. Elementy fizyczne to płeć biologiczna (ang. sex), a psychiczne to płeć psychiczna lub kulturowa (ang. gender).

Elementy fizyczne są wrodzone. Zaczynają istnieć w chwili poczęcia i rozwijają się w określonym porządku. Poczynając od określenia płci genetycznej, które dokonuje się w momencie zapłodnienia, przez tworzenie się gruczołów płciowych (ok. 7. tygodnia życia płodowego), zróżnicowanie płciowe mózgu, które wpływać będzie na funkcjonowanie płciowe naszego organizmu, poprzez rozwój seksualności fizycznej po narodzeniu, aż po szczególnie intensywny rozwój we wczesnym okresie dojrzewania.

Drugi zespół elementów — elementy psychiczne, czyli psychoseksualność — to jedna z fundamentalnych cech osobowości; cecha, którą nabywamy. Źródłem jej są przede wszystkim rodzice i osoby z najbliższego otoczenia.

Na psychoseksualność składają się trzy elementy: świadomość, że jest się płci męskiej lub żeńskiej; zachowania i postawy, które w danej kulturze kojarzone są z męskością lub kobiecością; pociąg erotyczny, czyli orientacja psychoseksualna.

Tożsamość (identyfikacja) płciowa, czyli świadomość: „jestem płci żeńskiej”, „jestem płci męskiej” zaczyna się krystalizować około 18. miesiąca życia. Wtedy też w dziecku kiełkuje świadomość siebie jako odrębnej osoby. Nazywamy to „narodzinami psychologicznymi”.

Społeczna tożsamość płciowa to przekonanie: „jestem kobietą”, „jestem mężczyzną”. Ustala się około trzeciego roku życia i jest wynikiem przyjęcia zachowań, zainteresowań i postaw typowych dla danej płci w konkretnej kulturze i konkretnej rodzinie. Niestety, obecne w naszej kulturze rozmywanie czy negowanie różnic między płciami utrudnia osiągnięcie jasnej społecznej tożsamości płciowej.

Wreszcie orientacja seksualna, czyli pociąg erotyczny do osób innej, tej samej albo obu płci to pobudzenie seksualne pod wpływem kontaktu fizycznego lub psychicznego (np. wyobrażenia) z konkretnym partnerem. Stanowi wyznacznik heteroseksualizmu, homoseksualizmu lub biseksualizmu.

Teoria gender

W języku polskim mamy tylko jedno słowo „płeć”, dlatego należy je dookreślić. Płeć biologiczna (sex) to właściwości biologiczne odróżniające osobniki żeńskie od męskich ( i ). Należą do nich: funkcje rozrodcze, anatomia i gospodarka hormonalna. Są one uniwersalne, biologicznie zdeterminowane i niezależne od czynników społecznych. Różnice wynikające z czynników biologicznych wpływają na zachowanie, np. mężczyźni już jako małe dzieci są bardziej agresywni i bardziej aktywni niż kobiety. Płeć biologiczna jest wrodzona i niezmienna (poza przypadkami interwencji chirurgicznej).

Natomiast płeć psychologiczna (gender) jest nabyta. Psychologowie określają ją jako zjawisko wyuczone, związane z odmiennością zachowań i postaw, zwykle cechujących osoby o odmiennej płci biologicznej, czyli społeczne i kulturowe cechy, które społeczeństwa przypisują kobietom lub mężczyznom. O ile na gruncie biologii mówimy: osobnik żeński, osobnik męski, o tyle na gruncie psychologii mówimy: kobieta i mężczyzna.

Kobieta i mężczyzna, funkcjonując w społeczeństwie, uświadamiają sobie swoją kobiecość czy męskość i przez porównanie z innymi wypracowują społeczną tożsamość płciową (gender identity), a także podejmują pewne role społeczne związane z płcią (gender role). Role płci są to wzory zachowań, prawa i obowiązki uważane za właściwe dla danej płci w danym społeczeństwie. Oznacza to, że większość tego, co uważamy za typowo męskie lub typowo kobiece, ukształtowane jest przez kulturę, w której żyjemy. Psychologia i socjologia są zgodne co do tego, że płeć biologiczna jest podstawą przypisywania ról społecznych. W większości społeczeństw kobietom i mężczyznom wyznacza się różne role, potwierdzają to obserwacje życia codziennego.

Predyspozycja, czyli teoria biologiczna

Do niedawna — a w pewnych środowiskach nadal — najpopularniejszym poglądem na temat genezy homoseksualizmu jest uznanie go za predyspozycję. Badacze, którzy stoją na stanowisku, że homoseksualizm jest wrodzony, poszukują czynnika odpowiedzialnego za jego występowanie w organicznej strukturze człowieka. „Wrodzony” oznacza „istniejący od urodzenia”, stąd są dwie przyczyny cechy wrodzonej: może być uwarunkowana genetycznie albo nabyta w okresie prenatalnym. Badania zatem idą w dwóch kierunkach: poszukiwania czynników genetycznych i poszukiwania organicznych czynników prenatalnych.

Do najbardziej znanych w nurcie poszukiwań genetycznych należą badania Deana Hamera. W 1993 roku Hamer i jego współpracownicy stwierdzili, że znaleźli gen odpowiedzialny za homoseksualizm. Ponowne badania jednak, dokonane zarówno przez Hamera, jak i przez innych badaczy, nie potwierdziły wyników. Ale sensacyjne doniesienia mediów o znalezieniu „genu homoseksualnego” nie zostały nigdy sprostowane.

Inne badania nad genetycznymi uwarunkowaniami homoseksualizmu dotyczyły bliźniąt jednojajowych. Jak wiadomo, mają one taki sam garnitur genetyczny, stąd czynnik genetyczny powodujący homoseksualizm musiałby występować u obu. Okazało się jednak, że tak nie jest — np. w badaniach J. M. Baileya i R. Pillarda wykazano, że jeżeli jeden z bliźniaków był homoseksualny, to prawie w połowie badanych par bliźniąt drugi brat nie podzielał jego orientacji seksualnej.

Inne badania prowadzono na siostrach, które były lesbijkami, stwierdzając w podsumowaniu, że „badania nie wykazały wspólnych wzorów genetycznych u homoseksualnych sióstr”.

Do tej pory nie wykazano takich wspólnych wzorów genetycznych.

Nie ma zatem potwierdzenia genetycznego podłoża homoseksualizmu. Jednak zwolennicy tego poglądu ciągle nie tracą nadziei: — W każdym razie dla nas jest najważniejsze, że jest gen, który odpowiada za orientację płciową. Co prawda do dziś ten gen nie został wyodrębniony, ale to jest tylko kwestia czasu — stwierdził prof. Zbigniew Lew Starowicz na seminarium w Urzędzie Rady Ministrów 26 marca 2003 roku.

Kolejny nurt badań biologicznych koncentruje się na badaniach struktur mózgowychna wpływie hormonów na funkcjonowanie kobiety i mężczyzny, aby wykazać ich znaczenie w powstawaniu orientacji homoseksualnej. Badania te udowodniły, że istnieją różnice w strukturze i funkcjonowaniu mózgu między obu płciami, które determinują między innymi wybór partnerów seksualnych. Jednak chociaż być może różnice w rozwoju mózgu mają związek z orientacją seksualną, to nie da się określić, czy różnice te są przyczyną czy skutkiem! W biologii bowiem wiadomo, że zmiana funkcjonalna wywołuje zmianę strukturalną, więc pozostaje do rozstrzygnięcia, co było pierwsze: różnica w budowie mózgu czy różnica w orientacji.

Potwierdza się też teoria zróżnicowania psychoseksualnego w wyniku działania hormonów prenatalnych, nie ma jednak dowodów na ich wpływ na powstawanie orientacji homoseksualnej.

Inaczej mówiąc: mózg kobiety i mężczyzny różni się od siebie w wyniku embrionalnych procesów hormonalnych, bo hormony wpływają na aktywność mózgu i na naszą psychikę już od okresu płodowego. Jednak brak jest dowodów, że sama hormonizacja prenatalna rozstrzyga o orientacji. Natomiast jeżeli jest jakiś aspekt biologiczny czy genetyczny homoseksualizmu, to jest nim wrażliwość dziecka jako cecha osobowości.

Podsumowując teorię biologiczną, trzeba stwierdzić, że wyniki badań nie potwierdzają wrodzonego charakteru homoseksualizmu. Orientacja seksualna nie jest wpisana w kod genetyczny, system hormonalny ani układ nerwowy w momencie narodzin.

Wybór, czyli teoria preferencyjna

Drugi pogląd na genezę homoseksualizmu stwierdza, że homoseksualizm jest wyborem, czyli osoba homoseksualna w jakimś momencie życia wybrała tę orientację.

Opcję tę rozpowszechniali w latach 50. i 60. ubiegłego wieku sami homoseksualiści, obwieszczając, że dokonali świadomego wyboru i uważają homoseksualizm z jego luzem moralnym i odrzuceniem konsekwencji za wyzwolenie i błogosławieństwo.

Ten pogląd trudno jest poprzeć wynikami badań empirycznych, jak to ma miejsce w przypadku teorii biologicznej, ponieważ takich badań przeprowadzić się nie da. Można jedynie prowadzić badania sondażowe. Niewątpliwie mają one swoje znaczenie, ale nie stwierdzają obiektywnie pochodzenia homoseksualizmu, a jedynie subiektywne przekonanie na ten temat osoby badanej. Można na przykład przeczytać, że 63% badanych lesbijek twierdziło, że to był ich wybór.

Czasami prasa przytacza rozmowy z nastolatkami, którzy stwierdzają, że deklarowanie się jako osoba homoseksualna stało się modne, i dlatego przyznają się do homoseksualizmu nawet ci, którzy nie mają takich skłonności.

Jednocześnie wiele osób homoseksualnych zdecydowanie sprzeciwia się uznaniu ich orientacji za wynik wyboru. Świadczą o tym ich wypowiedzi, w których mówią: „Kondycja homoseksualna nie jest sprawą wyboru. Sam bardzo wcześnie odczułem orientację, która nie była moim wyborem”. Albo: „Nie wybierałem nigdy swojej orientacji (kto przy zdrowych zmysłach chciałby być homoseksualistą?). Ile bym dał za to, żeby być człowiekiem heteroseksualnym!”.

Mamy zatem dwie sprzeczne opinie. Jaka może być tego przyczyna?

Chyba ta, że w homoseksualizmie jest jednak element wyboru. Tyle że nie dotyczy on orientacji jako pociągu seksualnego (w tym wypadku homoseksualnego), ale pójścia za orientacją, czyli wybrane może być zachowanie (aktywność seksualna) lub nawet więcej — postawa i styl życia osoby homoseksualnej, potocznie nazywane byciem gejem czy lesbijką. „Można powiedzieć, że chociaż nie ma się wyboru w kwestii homoerotycznych uczuć, ma się wybór w kwestii homoseksualnego zachowania. Na pewno zatem dokonuje się wyboru, czy być lesbijką lub gejem, czy też nie” — stwierdza psychoterapeuta i jeden z czołowych publicystów gejowskich Don Clark.

Cóż to znaczy: być lesbijką lub gejem? Jaka jest różnica między byciem gejem a byciem homoseksualistą? Różnicy tej nie docenia się potocznie, a z niej właśnie wynika istnienie kultury gejowskiej i ruchu gejowskiego.

Polega ona na stosunku osoby homoseksualnej do swojego homoseksualizmu. Homoseksualizm to orientacja seksualna, a gejostwo to postawa i styl bycia. Gej stwierdza: „pociąg do osób tej samej płci stanowi o mojej tożsamości”, a więc akceptuje — nawet często manifestuje — swój homoseksualizm. Identyfikuje się z grupą społeczną gejów, wyraźnie podkreśla: my (geje) — oni (heterycy). Deklaruje zadowolenie ze swojej sytuacji i subkultury, stąd określenie tej postawy: angielskie słowo gay oznacza wesoły. O kobietach mówi się lesbijka, od nazwy greckiej wyspy Lesbos, na której w VI wieku p.n.e. wokół poetki Safony gromadziły się kobiety, które łączyły silne więzy emocjonalne.

Natomiast homoseksualiści nie–geje to osoby homoseksualne, które mają świadomość własnej orientacji, ale jest ona dla nich często powodem cierpienia i gdyby mogli wybierać, woleliby być heteroseksualni. Najczęściej nie przyznają się do swojej orientacji, nie identyfikują się z innymi osobami homoseksualnymi. Niektórzy są w stanie zaakceptować swoją orientację, ale traktują ją jako krzyż, coś, co zostało im dane jako element drogi życia.

Wszyscy geje i lesbijki są homoseksualistami, ale nie każdy homoseksualista jest gejem lub lesbijką.

Gdy osoba homoseksualna staje się gejem, przejście to nazywane jest w środowisku gejowskim coming out, po polsku „ujawnienie się” lub „wyjście z ukrycia”. Oznacza zaakceptowanie swojej orientacji, danie temu wyrazu przez ujawnienie jej przed otoczeniem i wejście w środowisko gejowskie. Środowiska te mają swój specyficzny sposób bycia, swój język, swoje ulubione lokale, rozrywki itp. — czyli swoją kulturę.

Z tym wiąże się też inne zagadnienie społeczne: ruch gejowski.

Szeroko rozumiany ruch gejowski albo Ruch Praw Gejów (Gay Rights) to wiele organizacji gejowskich i lesbijskich z całego świata, powstał w USA w latach 60. XX wieku. Za początek ruchu uważa się 27 czerwca 1969 roku, kiedy zaatakowani przez policję klienci gejowskiego baru Stonewall w Nowym Jorku stawili jej opór. Rozpoczętą w ten sposób walkę przeciwko prześladowaniom rozszerzyli później na walkę o prawa, a w ostatecznym kształcie na walkę o zmianę systemu wartości. W ramach ruchu działa wiele grup międzynarodowych, z których najbardziej znane to Gay and Lesbian Task Force, Human Rights Campaign Fund, Lambda International, Dignity. O ich wysokim stopniu zorganizowania i prężności mogą świadczyć efekty — ruch wypracował strategię działania, którego ostatecznym celem jest zmiana mentalności publicznej, i nadzwyczaj szybko realizuje ten cel. Pomaga mu w tym potężna sieć wsparcia organizacyjnego i finansowego — prasa donosi o rocznym budżecie sięgającym 100 mln dolarów.

Oto etapy tej drogi: w dziedzinie nauki — celem było usunięcie homoseksualizmu z listy zaburzeń APA i WHO, co się dokonało w 1973 i 1991 roku; w dziedzinie polityki i prawa — osiągnięcie zmian legislacyjnych umożliwiających zawieranie związków jednopłciowych i adopcję dzieci oraz inne towarzyszące akty prawne; w edukacji — przedstawienie związków homoseksualnych jako normalnego, alternatywnego stylu życia; w dziedzinie kultury — propagowanie homoseksualnego stylu życia; w mediach — uzyskanie wsparcia dla działań i idei homoseksualizmu; wreszcie w religii i moralności — uznanie zachowań homoseksualnych za moralnie dobre, uznanie związków jednopłciowych za małżeństwa i błogosławienie im, wyświęcanie osób aktywnych homoseksualnie.

Jeżeli chodzi o formy działania, to najbardziej znane i zauważalne są różnego rodzaju demonstracje, np. parady równości itp., ale działania ważniejsze, choć mniej spektakularne, mają miejsce w gabinetach polityków, Kościołach i mediach.

Zaburzenia tożsamości płciowej, czyli teoria psychologiczno–społeczna

Zwana jest często teorią rodzinno–środowiskową albo alternatywną ze względu na wnioski alternatywne do teorii biologicznej. Zakłada ona, że orientacja homoseksualna powstaje na bazie odziedziczonych cech osobowości, na które nałożyły się nieprawidłowa struktura rodzinna oraz negatywne przeżycia seksualne w dzieciństwie i wynikające z nich zranienia emocjonalne.

Jak zatem poszczególne czynniki wpływają i jakie jest ich współdziałanie przy powstawaniu orientacji homoseksualnej?

Pierwsza sprawa to cechy osobowości. Jest to czynnik wrodzony, w znacznym stopniu uwarunkowany genetycznie, i być może to tłumaczy próby przedstawiania homoseksualizmu jako skłonności wrodzonej. Na bazie bowiem czynników wrodzonych (np. typ układu nerwowego, związany z nim temperament itp.) kształtują się pewne cechy osobowości, a niektóre z nich predysponują do późniejszego ewentualnego braku identyfikacji z własną płcią, np. u chłopców wrażliwość, łagodność, zdolności artystyczne, brak agresywności.

Druga kwestia to nieprawidłowa sytuacja rodzinna i środowiskowa. Ten czynnik, mimo że w badaniach najlepiej udokumentowany, budzi największy sprzeciw. Uznanie go bowiem wymagałoby od osoby dotkniętej homoseksualizmem powrotu do dramatycznych przeżyć z dzieciństwa, które — ratując się przed bólem — wyparła. Często takie osoby przedstawiają swoje dzieciństwo jako radosne i dobre i niełatwo przebić się przez ten mechanizm obronny, co jest niezbędne — na przykład w procesie terapii. Jednak nie ma wątpliwości, że u mężczyzn homoseksualnych w dzieciństwie występowały zaburzenia w relacjach z ojcem (brak pozytywnej i ciepłej relacji) i matką (najczęściej była ona nadopiekuńcza w stosunku do chłopców, a emocjonalnie niedostępna dla dziewcząt). Poza tym brakowało właściwej relacji z rówieśnikami (u chłopców nie było typowych zabaw z mocowaniem się, z bójkami, była za to niechęć do sportów zespołowych i brak identyfikacji z rówieśnikami tej samej płci). Do tego mogły zaistnieć czynniki dodatkowe, takie jak utrata rodzica z powodu śmierci lub rozwodu bądź oddzielenie od rodzica w krytycznym okresie rozwojowym.

Jeżeli zaistniał chociaż jeden z wymienionych czynników, mogło powstać zranienie emocjonalne, niekiedy bardzo głębokie, które później staje się przyczyną cierpień emocjonalnych i przejawia się w braku poczucia własnej wartości, braku poczucia bezpieczeństwa, owocuje lękiem, gniewem lub smutkiem.

Wreszcie negatywne przeżycia seksualne w dzieciństwie lub wczesnej młodości: w historii życia osób homoseksualnych bardzo często spotyka się brutalne doświadczenie seksualne (homo– lub heteroseksualne) z czasów dzieciństwa. Najczęściej jest to wykorzystanie seksualne lub gwałt.

Szczególnie negatywny wpływ tych zdarzeń wynika z faktu, że sprawcami wykorzystania są zazwyczaj osoby bliskie — członkowie rodziny lub jej przyjaciele, i wtedy wiąże się to z wykorzystaniem emocjonalnym. Mechanizm działania w takich sytuacjach jest podobny: sprawca zauważa niezaspokojone potrzeby emocjonalne dziecka, zdobywa jego zaufanie, co jest tym łatwiejsze, im bliższą jest dla niego osobą, a potem do relacji emocjonalnej dołącza seksualną. Dziecko, nie mając doświadczenia i krytycyzmu, tego nie zauważa, i myśli, że tak musi być. Skutki takiego wykorzystania umie zauważyć i nazwać dopiero jako osoba dorosła, a i to nie zawsze. Świadectwa tego typu przeżyć, na przykład zebrane później w czasie terapii, są wstrząsające.

Innym przeżyciem seksualnym z młodości, które ujawniają dorosłe osoby homoseksualne, jest pornografia. Nie ma wprawdzie badań bezpośrednio ukazujących związek między korzystaniem z pornografii w okresie dzieciństwa i młodości a homoseksualizmem, jednak mechanizmy psychologiczne leżące u podstaw oddziaływania pornografii i homoseksualizmu niestety każą przyjąć taką zależność.

Wreszcie trzecim rodzajem negatywnych przeżyć jest kontakt homoseksualny w dzieciństwie lub młodości, szczególnie, jeżeli jest to pierwsze doświadczenie seksualne. Badania wykazały, że dwie trzecie osób, których pierwsze doświadczenie było homoseksualne, później w życiu dorosłym było aktywnych homoseksualnie. Być może zachodzi tu zjawisko zwane wdrukowaniem. Zostało bardzo dobrze zbadane u zwierząt (słynne badania austriackiego zoologa Konrada Lorenza), występuje również u ludzi i może leżeć u podłoża pewnych zachowań społecznych i powstawania nałogów — także seksualnych. Zatem tożsamość płciowa kształtuje się na bazie cech osobowości i układów rodzinnych. Wiąże się z nią orientacja seksualna. Jeżeli tożsamość jest słaba i chwiejna, to i orientacja taka będzie. Jeżeli nałożą się na to negatywne, raniące przeżycia seksualne, mogą rozwinąć się skłonności homoseksualne.

Na szczęście wynikanie to nie jest nieodwołalne i nieodwracalne — na każdym etapie można je zatrzymać, a w procesie terapeutycznym nawet cofnąć, zawsze jednak pociąga ono za sobą niebagatelne koszty psychiczne. Rozwój psychiczny bowiem wiedzie w sposób naturalny do zainteresowania płcią przeciwną, a wszelkie czynniki powodujące zakłócenia w rozwoju wymagają później znacznego wysiłku przy ich naprawianiu.

Przyjmując teorię psychologiczno–społeczną, można powiedzieć, że pragnienia i akty homoseksualne biorą się ze ściśle określonych zranień i konfliktów emocjonalnych mających swoje korzenie w dzieciństwie i wczesnej młodości. Należy jednak pamiętać, że stwierdzenie, iż homoseksualizm jest spowodowany czynnikami rodzinnymi i środowiskowymi, musi uwzględniać wpływ czynników genetycznych i hormonalnych jako predysponujących, a do zaistnienia orientacji homoseksualnej muszą występować i współdziałać wszystkie trzy czynniki.

 * * *

Pytanie o przyczyny i uwarunkowania homoseksualizmu ciągle jeszcze nie jest ostatecznie rozstrzygnięte. Spośród teorii na ten temat najlepiej potwierdzona i najbardziej prawdopodobna wydaje się teoria o nabytym charakterze homoseksualizmu uwzględniająca rolę cech dziedzicznych oraz wpływ rodziny i środowiska na kształtowanie się osobowości, a także psychologiczno–społeczne uwarunkowanie ostatecznego wyboru postaw życiowych. Ta teoria daje też największą nadzieję na pozytywny skutek terapii u osób, które chcą zmienić orientację na heteroseksualną, oraz na prewencję, czyli zapobieganie powstawaniu homoseksualizmu.

Tekst opracowany na podstawie pracy doktorskiej przygotowywanej na Wydziale Teologicznym UAM. W artykule pominięto przypisy, ale można polecić kilka pozycji w języku polskim, które podajemy w bibliografii na stronie 78.


Jolanta Próchniewicz - psycholog i teolog, autorka pracy doktorskiej na temat osób homoseksualnych w Kościele, zaangażowana w działalność pro life, członek Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Równia pochyła

W swoim czasie

Opowieść o bogatym młodzieńcu, który nie odszedł zasmucony (1)

Śmierć użyteczna

Ostatnie słowo


komentarze



Facebook