Archwium > Numer 376 (12/2004) > Dominikanie na niedziele > Błogosławiona cierpliwość

Błogosławiona cierpliwość
Iz 35,1-6a Jk 5,7-10 Mt 11,2-11

Dzisiejsza liturgia słowa dużo mówi o cierpliwości, wierności i umiejętności czekania, które są przedstawione jako rękojmia doświadczenia Bożego błogosławieństwa.

Św. Jakub Apostoł ukazuje nam wzór chrześcijańskiej cierpliwości: to postawa rolnika, który uczyniwszy wszystko, co od niego zależało, cierpliwie czeka, aż reszty dopełni życiodajny deszcz. I cierpliwość jego nie wynika wcale z lenistwa ani nie jest przykładem arogancji. Przeciwnie – kryje się za nią pokorne uznanie praw, które rządzą światem przyrody: aby ziarno wzrosło i przyniosło plon, konieczne są światło, dobra ziemia i deszcz. Podobnie jest z życiem duchowym. Nasze zbawienie zależy oczywiście od naszej wiary karmiącej się słowem Bożym, modlitwą, Eucharystią oraz różnymi ćwiczeniami duchowymi, ale przede wszystkim jest ono niezasłużonym i bezinteresownym darem Boga. Jako takie nie jest uzależnione tylko od naszych wysiłków. Można powiedzieć, że zbawienie kieruje się prawem bezinteresownej miłości, któremu sam Bóg się podporządkował. Miarą miłości jest zaś wierność i wytrwałość.

Podobnie jest w dzisiejszej Ewangelii. Gdy Jan Chrzciciel zniecierpliwiony oczekiwaniem na Mesjasza wysyła do Jezusa uczniów z zapytaniem, czy to rzeczywiście On jest tym, który miał przyjść, aby wreszcie wybawić Izraela i zaprowadzić Bożą sprawiedliwość – a jeśli tak, to dlaczego jeszcze nie zaczął działać – to jakby odzywało się w nim myślenie tego świata. Odpowiedź Jezusa łamie wszelkie ludzkie wyobrażenia na temat logiki Bożego działania: znakiem rozpoczęcia królowania Mesjasza nie jest oczekiwany sąd nad grzesznymi i wywyższenie sprawiedliwych (to oczywiście nastąpi, ale jeszcze nie teraz), lecz czyny miłosierdzia wobec ludzi, które potem jako swoje posłannictwo jeszcze przez wieki będzie w Jego imieniu kontynuować Kościół, a których skuteczność uzależnił On od ufnej wiary i cierpliwej wierności wobec doświadczeń: „Błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie” (Mt 11,6).

Prorok Izajasz także wzywa nas, byśmy uwierzyli i nie zwątpili, przekonuje nas, że Pan działa, i to niezawodnie.

Nie bez racji liturgia III niedzieli adwentu, kiedy już półmetek mamy za sobą, przypomina nam o potrzebie ćwiczenia się w wierności i umiejętności cierpliwego oczekiwania. One to umacniają naszą wiarę w obliczu trudności i pomagają przygotować się na przyjęcie łask Pana, z którymi do nas już wkrótce przyjdzie.

     


zobacz także

MARYJA - OBRAZ KOŚCIOŁA

Pokój trwały

Źródło nadziei

Wykroić choć pięć minut

Modlitwa wiernych


komentarze



Facebook