Archwium > Numer 375 (11/2004) > Dominikanie na niedziele > O fundamencie, budowaniu i sądzie

O fundamencie, budowaniu i sądzie
Ml 3,19-20a 2 Tes 3,7-12 Łk 21,5-19

„Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: ťPrzyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalonyŤ” (Łk 21,5–6).

Zdarza się czasem, że popadamy w przesadny zachwyt nad tym, co piękne, szlachetne, co cieszy oko i buduje ducha. Wiele jest przecież wokół nas wielkich dzieł, które inspirują i zdumiewają swoim rozmachem. Również w każdym z nas znajdują się takie przestrzenie, które napawają nas dumą; coś, za sprawą czego zyskujemy uznanie innych. Wydawać by się mogło, że właśnie w nich ukryty jest nasz skarb i że na tym można poprzestać.

Tymczasem Jezus mówi, że zachwyt nad tym, co widzialne, nie jest najistotniejszy, ponieważ nawet z tego, co wydaje się nam najszczytniejsze i najszlachetniejsze, „nie zostanie kamień na kamieniu” (por. Łk 21,6b). Wszystko, co budujemy i tworzymy, w co się angażujemy – nasze ambicje i wysiłki, więcej: wartość naszego życia, głoszenia i świadectwa – okaże się o tyle trwałe, o ile położymy pod to mocny fundament. I już teraz musimy zostać wypróbowani, nie tylko przez naszych wrogów czy prześladowców, ale również przez rodziny, braci i przyjaciół, którzy zakwestionują nasze decyzje i wybory. Ta próba zwali solidne mury naszych osiągnięć, a odsłoni fundament – prawdziwą wartość budowli naszego życia.

„Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie” (Łk 21,19). Nasza wielkość nie zależy wyłącznie od liczby naszych zasług. Jej fundament leży o wiele głębiej: w naszej ufności Jezusowi, który – jeżeli tylko Go wybieramy dzień po dniu, aby na Nim budować życie – staje się dla nas ratunkiem i schronieniem w obliczu największych prześladowań i oszczerstw, potem zaś wprowadzi nas do Królestwa.

Jako wspólnota Kościoła wierzymy, że Chrystus ponownie przyjdzie w chwale. Wówczas jej blask oświetli to, co teraz jest dla naszych oczu zakryte; ukaże zamysły serc, odkryje ów prawdziwy fundament naszego życia, głoszenia i świadectwa. Obyśmy mogli wówczas powiedzieć za św. Pawłem, że „pracowaliśmy w trudzie i zmęczeniu, aby dla nikogo nie być ciężarem” (por. 2 Tes 3,7b–8), budując na fundamencie, którym jest Jezus Chrystus. Już teraz powinniśmy pokornie prosić, aby w dzień Pański również dla nas wzeszło słońce sprawiedliwości i Bożego miłosierdzia (por. Ml 3,20a).

     


zobacz także

Takie było Twoje ukrzyżowanie, Boże...

NAJEMNIK CZY SYN?

Chwyć za broń!

W dobrych zawodach wystąpiłem...

SUMIENIE NIE JEST WREDNE


komentarze



Facebook