Uwaga na entuzjazm
W mówieniu i pisaniu o szkole należy uważać, by idąc z nurtem koniecznych zmian i reform, nie popaść w zbytni entuzjazm do rzeczy nowych - byle różnych od tych, które się zna jako nie całkiem dobre, a uznane za jedynie słuszne. Taki błąd popełnił Tomasz Włodek w artykule "Homeschoolersi" w październikowym numerze "W drodze".

Według autora nauczanie dzieci w domu na pewno uchroni je przed wieloma niebezpieczeństwami, które niesie szkoła, wieloma nieprzyjemnymi zachowaniami i wpływami ze strony rówieśników czy szkolnego środowiska. To jest argument niezaprzeczalny i biorąc po uwagę mnogość zagrożeń, może być uznany za wystarczający. Na pewno też wiele dzieci w domu będzie się uczyć lepiej i więcej przy cierpliwych rodzicach, mających tylko jednego lub kilku uczniów. Nie będzie musiało gonić lepszych i zwalniać, by nadgonili słabsi. Nie są to jednak dostateczne powody, by uznać ten model nauczania w każdym przypadku za właściwszy od szkoły.

Entuzjastyczne podejście Tomasza Włodka do nauczania w domu przekreśla ideę szkoły, z którą mamy zwykle do czynienia. Owszem, można mnożyć uwagi na temat współczesnej szkoły, nauczycieli, metod czy założeń edukacji. Jednak nie zgadzam się z krytyką samej idei szkoły, czyli zorganizowanego nauczania i wychowywania grup rówieśniczych przez wykwalifikowane kadry. To jest dobry pomysł, tylko przez wiele lat źle realizowany, wciąż z oświeceniowymi naleciałościami, domagający się ciągle wielu reform, zmian, z których liczne są już wprowadzane.

Zachwycając się umiejętnościami pedagogicznymi i dydaktycznymi rodziców, autor artykułu podważa sensowność kształcenia nauczycieli zwłaszcza dla szkół podstawowych, skoro wiedzę tam przekazywaną powinien posiadać każdy. Jednak nie o samą wiedzę chodzi. Umiejętności nauczania składają się w nik (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Anna Wewior - ur. 1976, absolwentka polonistyki UAM, z zawodu i pasji nauczyciel języka polskiego w szkole podstawowej, szczęśliwa żona i mama. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

OD GOŁĘBIA POCZTOWEGO DO INTERNETU

KATOLIK U PROTESTANTÓW

MÓJ MAGNIFICAT

Kraj trzech Cerkwi i dwóch Kościołów

To on pokazał mi Chrystusa


komentarze



Facebook