Znak ubóstwa
Święty Benedykt w swojej Regule nakazuje, by narzędzia i wszystkie dobra klasztorne były traktowane "jak gdyby to były naczynia święte z ołtarza". W ten oto sposób całe zarządzanie i gospodarka opactwa nabierają wymiaru duchowego.

Kiedy na początku roku 1098 grupka benedyktynów pod przewodnictwem Roberta, Alberyka i Stefana opuszcza Molesme i osiada w Cîteaux, jej członkowie nie stawiają sobie innych celów jak tylko ściślej podporządkować swe życie Regule św. Benedykta, której przestrzeganie ślubowali w momencie składania zakonnej profesji. Wydaje im się, że konieczne jest w tym celu oddzielenie się od tradycyjnego monastycyzmu benedyktyńskiego i oczyszczenie Reguły ze wszystkich naleciałości minionych wieków. Właściwy im powrót do źródeł, troska o autentyzm i prostotę przejawiać się będą w każdej dziedzinie: począwszy od liturgii po architekturę, od szaty po sposób rozumienia swego oddalenia od świata, od pożywienia po organizację ekonomiczną. Wystarczy wspomnieć, że całe oficjum godzin kanonicznych w Cîteaux nie przekraczało czasu prymy w Cluny, by zrozumieć, że reforma białych mnichów naprawdę zmieniła zwyczaje monastyczne i że mogło to wywoływać pomruk niezadowolenia wśród niektórych ich braci benedyktynów.

Z pracy rąk własnych

Już w początkowych latach podjęto szereg decyzji, aby uniknąć powrotu do porzuconych w Molesme praktyk, które w oczach reformatorów są sprzeczne z przekazem św. Benedykta. Dokonawszy pierwszych fundacji, trzeba jeszcze zorganizować rodzący się zakon: pojawiają się więc pierwsze zbiory tekstów prawnych. Pośród Statuta, zbiorów decyzji Kapituły Generalnej opatów cysterskich, liczne (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.

     


zobacz także

Wiara jest łaską

Drodzy Czytelnicy,

NAJWIĘKSZA PORAŻKA NASZYCH CZASÓW

Poród dla wieczności

ŚWIATŁOCZULI


komentarze



Facebook