Spełniona prośba
1 Krl 3,5.7-12 Rz 8,28-30 Mt 13,44-52

W czytaniu z Księgi Królewskiej zupełnie jak w bajce Pan Bóg mówi do Salomona: „Proś o to, co mam ci dać”. To jest bardzo poważne, niebajkowe wezwanie. Bóg przychodzi z nim do każdego z nas. Można powiedzieć, że nieustannie odpowiadamy na nie całym naszym życiem. Dokonujemy różnych wyborów, podejmujemy tysiące decyzji często w sprawach, które pozornie nie dotyczą naszej wiary. Ciągle jednak jest to ten sam dialog z Bogiem i próba odpowiedzi na pytanie, czego naprawdę pragniemy, czego się spodziewamy, czego od Boga oczekujemy.

Salomon spał i raczej nie był przygotowany na rozmowę z Bogiem. My też załatwiamy swoje sprawy, dbamy o codzienne potrzeby – często nie jesteśmy gotowi na takie spotkanie. Warto uważnie przyglądać się drobnym, nieistotnym na pierwszy rzut oka wydarzeniom. Mogą one nam bardzo dużo powiedzieć o nas samych i o naszej sytuacji. Poznanie siebie jest ważnym krokiem na drodze do Boga.

Niezależnie od tego, jak przedstawia się nasza sytuacja, mamy szansę odkryć, że nosimy już Boga w swoim sercu, że warto być chrześcijaninem, bo można już teraz uczestniczyć w radości przebywania z Bogiem, Dawcą wszelkich łask i wszelkiego dobra. To jest największy dar, który Bóg chce nam ofiarować – samego siebie.

Spokój, z którym Salomon rozmawia z Bogiem, i mądrość, którą odnajdujemy w jego odpowiedzi, to owoc prostego przebywania w obecności Boga. Salomon wie, że Bóg wybrał sobie Izraela, którym się opiekuje – jest jego prawdziwym i jedynym Panem, jest obecny, choć niewidzialny, i chce pomagać każdemu człowiekowi, do końca szanując ludzką wolność i ludzkie wybory.

Często staramy się złapać Boga, chcemy poczuć Jego obecność, a przechodzimy obojętnie wobec faktu, że On jest już blisko i potrzeba tylko naszej mądrej i uważnej prośby, która zrodzi się w czystym sercu skierowanym ku Stwórcy. O takiej pełnej roztropności postawie mówi Ewangelia. Spotykamy tu ludzi czystego serca, zwróconych ku Bogu i pragnących Jego obecności. Dla nich wybór Boga nie jest ciężarem, ale wielką łaską, darem wybrania, możliwością posiadania szczęścia i dobra, którego nieustannie poszukują.

Jesteśmy zaproszeni do takiego odczytywania chrześcijańskiego powołania, aby w życiu dokonywać coraz mądrzejszych wyborów, aby odpowiadać na skierowane do nas wezwanie „Proś o to, co mam ci dać”, aby całym życiem potwierdzać, że Bóg nieustannie obecny obdarza swoją łaską i otacza opieką.

     


zobacz także

Nie jesteśmy samotni

Senior w Kościele

PO PTOKACH

BOGINI NA TYGRYSIE

KASZTAN


komentarze



Facebook